Ogród Książek

Przeczytałem kiedyś pewną książkę i całe moje życie się zmieniło...

 

Orhan Pamuk "Nowe życie"

[DLA DZIECI, 8+] Pamiętnik Zuzy-Łobuzy. Banda do bani" Alice Pantermüller [PAMIĘTNIK ZUZY-ŁOBUZY #2]

Autor: Alice Pantermüller
Tytuł: Pamiętnik Zuzy-Łobuzy. Banda do bani
Cykl: Pamiętnik Zuzy-Łobuzy, tom 2
Liczba stron: 160
Wydawnictwo: Jaguar
 
Po "Inwazji królików" nadeszła pora na drugą część przygód Zuzy-Łobuzy. Zwierzaki futerkowe schodzą na dalszy plan (zostaje tylko żółw Wacek i nimfa Lukrecja), teraz czas na szkolne bandy! Lamerki, Twardziele czy Wściekłe Króliki - kto okaże się lepszy?
Berenika Berestecka zakłada bandę, do której należą wszystkie dziewczyny w 4b. No, prawie wszystkie. Wyjątkiem są Zuza i Zośka. Ale to nic, przyjaciółki mogą przecież zawsze założyć własną. Tak oto powstają Wściekłe Króliki, a w swoje szeregi przyjmują również kolegę z klasy, Pawła (skoro nosi okulary, musi być inteligentny, więc to dla nich cenny nabytek). Rywalizacja z Lamerkami (czyli oryginalnie Glamourkami Bereniki) to teraz ich główne zajęcie, choć oczywiście nie jedyne. Zuza ma jeszcze na głowie szkolną orkiestrę i opiekę nad nimfą pani Szymczykiewicz.

 

Lektura "Bandy do bani" sprawi młodemu czytelnikowi jeszcze większą frajdę niż pierwszy tom serii. Akcja zdecydowanie przyspiesza, dużo się dzieje, a flet staje się coraz bardziej tajemniczym instrumentem. W moim odczuciu jest więc ciekawiej i o wiele zabawniej. Komu zatem "Inwazja królików" przypadła do gustu, powinien koniecznie sięgnąć również po tę książkę.

 


Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar :)

 
 
Moją recenzję I tomu serii przeczytacie tutaj.
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/09/dla-dzieci-8-pamietnik-zuzy-obuzy-banda.html

[DLA DZIECI, 8+] Pamiętnik Zuzy-Łobuzy. Inwazja królików" Alice Pantermüller [PAMIĘTNIK ZUZY-ŁOBUZY #1]

Autor: Alice Pantermüller
Tytuł: Pamiętnik Zuzy-Łobuzy. Inwazja królików
Cykl: Pamiętnik Zuzy-Łobuzy, tom 1
Liczba stron: 186
Wydawnictwo: Jaguar
 
"Pamiętnik Zuzy-Łobuzy" to zabawna seria przygód 9-latki. Połączenie narracji z komiksem sprawia, że jest to lektura łatwa w odbiorze dla młodego czytelnika (kategoria wiekowa 8+). Czego się spodziewać po pierwszym tomie cyklu? Poczucia humoru, szalonych pomysłów i mnóstwa puchatych królików!
Zuza marzy o własnym zwierzaku. A tak konkretnie, to o piesku. Ewentualnie może być owieczka. Albo królik. Ma już wprawdzie żółwia, ale on się przecież nie liczy. Zwłaszcza że wciąż tylko śpi lub pałęta się pod nogami, przez co dziewczynka raz po raz się o niego potyka. Nie ma nawet pewności, czy on jeszcze żyje, od tak dawna nie wystawił głowy ze swojej skorupy. Całkiem możliwe, że to bliźniaki przenoszą go z miejsca na miejsce, gdy nikt nie patrzy. Dlatego żółw Wacek zdecydowanie się nie liczy. Zbliżają się 9. urodziny Zuzy, a ona nie może się już doczekać wymarzonego prezentu. Tymczasem dostaje od rodziców... indyjski flet prosty, a ona przecież wcale, ale to wcale, nie potrafi na nim grać. No ale od czego ma się najlepszą przyjaciółkę? Przygotujcie się na inwazję królików!
Zuza to sympatyczna 9-latka, która ma wkurzających braci bliźniaków i żółwia Wacka. Ich mama nałogowo ogląda telezakupy, gdzie kupuje dziwne (i kompletnie niepotrzebne) gadżety, a tata wszędzie się panoszy, cały czas marudzi i jest uprzedzony do nowych technologii. Na szczęście jest jeszcze Zośka - najlepsza przyjaciółka z denerwującą młodszą siostrą i całym stadem królików.
Pierwszy tom serii "Pamiętnik Zuzy-Łobuzy" to ciekawa propozycja dla młodego czytelnika. Skierowana do dzieci powyżej 8. roku życia, przypadnie do gustu zwłaszcza dziewczynkom. Pełna zabawnych sytuacji i przemyśleń głównej bohaterki, a do tego napisana prostym językiem, pozwoli im miło i przyjemnie spędzić czas. Tekst uzupełniają ilustracje autorstwa Danieli Kohl, które zdecydowanie dodają książce uroku. Polecam :)
 
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/09/dla-dzieci-8-pamietnik-zuzy-obuzy.html

[PRZEDPREMIEROWO] "Goodbye Days" Jeffa Zentnera

Autor: Jeff Zentner
Tytuł: Goodbye Days
Liczba stron: 434
Wydawnictwo: Jaguar
Premiera: 13.09.2017

 

Gdy po raz pierwszy zetknęłam się z opisem powieści "Goodbye Days", od razu pomyślałam, że ta książka będzie dobra. Mocna, poruszająca, pełna silnych emocji. Jak mogłaby nie być, skoro w wyniku jednej drobnej decyzji głównego bohatera w wypadku ginie trzech jego najlepszych przyjaciół?
Carver, Eli, Blake i Mars stanowią zgraną paczkę najlepszych przyjaciół. Nie brak im szalonych pomysłów, a wyjątkowe poczucie humoru sprawia, że potrafią rozbawić każdego. Pewnego dnia, czekając na pozostałych, Carver wysyła SMS: "Gdzie jesteście, chłopaki? Odpiszcie". Wszyscy trzej jadą akurat autem, które prowadzi Mars. Zaczyna pisać odpowiedź... lecz nigdy jej nie kończy. Dochodzi do wypadku, a chłopcy giną na miejscu. Carver bardzo mocno przeżywa tę tragedię. Nie tylko traci w jednej chwili trzech najlepszych przyjaciół, ale w dodatku jest głęboko przekonany, że to on ponosi winę za ich śmierć. Gdyby tylko mógł cofnąć czas, nie wysłałby tego SMS-a... Wyrzuty sumienia i obezwładniające poczucie straty nie pozwalają mu normalnie funkcjonować. Gdy dochodzi do tego jeszcze strach przed więzieniem (sędzia Edwards, ojciec Marsa, domaga się śledztwa prokuratorskiego i postawienia Carverowi zarzutów), chłopaka zaczynają dręczyć ataki paniki.
Początkowo sądziłam, że obawy nastolatka związane z procesem i ewentualną odsiadką są mocno przesadzone i że to wyłącznie przejaw jego paranoi. Bo wypadek spowodował przecież kierowca, pisząc SMS-a w trakcie jazdy, a nie Carver, wysyłając do niego wiadomość. Jednak w miarę rozwoju sytuacji przekonałam się, że jakkolwiek absurdalnie by to brzmiało, jego strach w żadnym wypadku nie był bezpodstawny. Tragedia, która go dotknęła, została jeszcze spotęgowana niechęcią i odrzuceniem otoczenia. Jedynym źródłem wsparcia (poza rodzicami, z którymi nie chce rozmawiać), pozostają dla niego starsza siostra, Giorgia, i była dziewczyna Eliego, Jesmyn.
"Goodbye Days" to przejmująca opowieść o stracie, przeżywaniu żałoby, dojmującej samotności i poszukiwaniu przebaczenia. Młody, 17-letni chłopak w jednej chwili traci swoje beztroskie, szczęśliwe życie i zostaje wrzucony w sam środek koszmaru. Nagle znajduje się w sytuacji bez wyjścia, która bezpowrotnie wszystko zmienia. I choć powieść skupia się na Carverze, rodziny ofiar wypadku, pozbawione synów, braci i wnuków, cierpią jeszcze mocniej, a ich doświadczenia ogromnie poruszają i przytłaczają.
Książka Jeffa Zentnera pełna jest silnych emocji. Mimo iż fabuła skupia się wokół śmierci i żałoby, nie brak tu również fragmentów radosnych, ciepłych, łagodzących ból i niosących nadzieję. Akcję przeplatają wspomnienia szczęśliwych, beztroskich chwil spędzonych wspólnie z przyjaciółmi, które najlepiej ilustrują tę wyjątkową łączącą ich więź. Towarzyszymy im przy realizacji zabawnych i szalonych pomysłów, ale dowiadujemy się również, jakie mieli pasje, co było dla nich w życiu ważne. Zbieramy wspólnie fragmenty układanki, odłamki pozwalające stworzyć niemal pełny obraz każdego z nich. Ta mądra i niezwykle poruszająca powieść najpierw otoczy Was ciemnością żalu, smutku i samotności, a potem pocieszy, pokazując światełko w tunelu i dając nadzieję. Szczerze polecam!

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/09/przedpremierowo-goodbye-days-jeffa.html

W poszukiwaniu magicznego kwiatu - "Noc Kupały" Katarzyny Bereniki Miszczuk [Kwiat paproci #2]

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tytuł: Noc Kupały
Cykl: Kwiat paproci, tom 2
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: W.A.B.

 

Pierwszy tom cyklu Kwiat paproci pozostawił mnie w niepewności i niecierpliwym oczekiwaniu na ciąg dalszy. Oczarowana słowiańskimi motywami i poczuciem humoru autorki, liczyłam na kontynuację co najmniej równie dobrą jak "Szeptucha". Jak na jej tle wypadła "Noc Kupały"?
Tytułowe święto zbliża się nieubłaganie. Gosia i Jaga starają się w miarę możliwości przygotować do nadchodzących obchodów tak, by zapewnić dziewczynie jak największe szanse na przeżycie. Okazuje się jednak, że nie wszyscy jej przyjaciele zasługują na zaufanie, jakim ich obdarzyła. W dodatku na horyzoncie pojawia się Ote - żona Mieszka, która od tysiąca lat powinna być martwa... Jakiego wyboru dokona w tej sytuacji uczeń żercy? Czy taktyka Gosi się sprawdzi i pomoże jej ocalić życie?
Z przyjemnością wróciłam do świata poznanych w pierwszym tomie bohaterów. Wraz z rozwojem historii Baba Jaga staje się coraz bardziej intrygująca. Zwłaszcza gdy już dowiemy się, jakie szokujące sekrety utrzymywała w tajemnicy całymi latami. Dzięki retrospekcjom dotyczącym Mieszka dowiadujemy się wielu nowych rzeczy także na jego temat, choć muszę przyznać, że zaczął mnie irytować swoim zachowaniem. Gosia z kolei przestała tak działać mi na nerwy, a jej hipochondria jakby osłabła (w sumie kiedy polują na ciebie bogowie i lada moment możesz umrzeć, nie dziwi, że kleszcze stają się najmniejszym z twoich problemów). 
 
Choć nadal ciekawa byłam, jak potoczą się losy głównej bohaterki, "Noc Kupały" wciągnęła mnie mniej niż "Szeptucha". Może to wpływ przeczytanej dopiero "Szamanki od umarlaków", gdzie więcej się działo, a może historia Gosi straciła tę świeżość, która tak mnie ujęła przy lekturze pierwszego tomu... W każdym razie przez większą część książki czekałam po prostu aż wreszcie dowiem się, co takiego wydarzy się podczas tytułowego święta. W pewnym momencie odczułam też pewne zachwianie płynności tekstu. W całej powieści czas płynął dość wolno, a tu nagle w jednym akapicie Gosia robi zakupy przed Nocą Kupały, a już w następnym mamy dzień wspomnianego święta (przy zachowaniu dotychczasowego tempa trzeba by było czekać przynajmniej do następnego rozdziału). Tak mnie to wybiło z rytmu, że aż sprawdzałam, czy mi się kartki nie skleiły, bo ciągle spodziewałam się jeszcze czegoś pomiędzy.
Podsumowując, "Noc Kupały" wywarła na mnie całkiem dobre ogólne wrażenie, choć na kolana mnie nie rzuciła. Czytało mi się ją szybko i przyjemnie, nieraz szczerze mnie rozbawiły oryginalne dialogi. Autorce udało się mnie kilka razy mocno zaskoczyć, co zdecydowanie zapisuję na plus. Choć pierwsza część serii bardziej przypadła mi do gustu, kontynuacja zapewniła mi dobrą rozrywkę i chętnie sięgnę również po kolejne tomy.
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/09/w-poszukiwaniu-magicznego-kwiatu-noc.html

[PREMIEROWO] "Szamanka od umarlaków" Martyny Raduchowskiej [#1]


Autor:  Martyna Raduchowska
Tytuł: Szamanka od umarlaków
(Wydanie 2)
Cykl: Szamanka od umarlaków,tom 1
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Uroboros
Premiera: 30.08.2017

Ida Brzezińska marzy o normalnym, całkiem zwyczajnym życiu. Pragnie studiować psychologię, lecz jej rodzina ma inne plany. Chociaż jest niemagiczna, w przeciwieństwie do rodziców, oni za wszelką cenę próbują doszukać się u niej jakiejś mocy. Skoro żadnej nie posiada, może w końcu dadzą za wygraną? Tylko jak ukryć przed nimi fakt, że widzi nieżywych i potrafi z nimi rozmawiać?
Bohaterka powieści jest zdesperowana, by wyrwać się z domu i zacząć żyć po swojemu, ale nie jest to prosta sprawa. Sam fakt, iż nie dysponuje magiczną mocą, stanowi swego rodzaju skandal. Dziewczyna widzi w tym jednak swą szansę na ucieczkę do innego miasta i podjęcie studiów. Kiedy już wydaje się, że rodzice wreszcie pogodzili się z jej wyborem, odkrywa podstęp - tak naprawdę chcą wysłać ją na szkolenie do jakiejś ciotki, której nigdy wcześniej nie widziała. Ida łatwo się nie podda, gotowa walczyć o marzenia. W tym przypadku nie ma jednak szans - nie tylko ze względu na spisek rodzinny, ale również dlatego, że wciąż prześladuje ją Pech.
Muszę przyznać, że Idę ogromnie polubiłam. Okazała się zabawną, inteligentną i waleczną dziewczyną, gotową pokonać wszelkie przeciwności na drodze do upragnionego celu. Prześladowana jednocześnie przez Pech, nieco nieporadna i zagubiona w nowych okolicznościach, stała się bardziej realna, ciekawsza, bliższa mojemu czytelniczemu sercu. Choć uparta i zdeterminowana, nie jest jednak nieustraszona, co to, to nie! Ida się boi i to boi się bardzo. Momentami przerażenie ją wręcz paraliżuje. No ale to przecież normalne. Kto z nas reagowałby inaczej, gdyby łaziły za nim umarlaki (zwłaszcza obficie krwawiący i... niekompletni)? Z biegiem czasu polubiłam nawet Teklę. Razem z Idą stworzyły ciekawy i, wbrew pozorom, całkiem zgrany duet.
Poczucie humoru autorki, widoczne zwłaszcza w oryginalnych dialogach, podbiło moje serce. Także jej styl pisania bardzo przypadł mi do gustu. Nie było przestojów akcji ani przydługich opisów, a książkę czytało mi się szybko i lekko, dosłownie ją pochłonęłam. Mam też dobre wieści dla osób, którym wątki miłosne już się przejadły - tutaj w ogóle go nie ma, więc możecie śmiało po nią sięgać ;) Moje oczekiwania zostały zaspokojone i czekam na więcej. Polecam :)


Za egzemplarz recenzencki gorąco dziękuję Wydawnictwu Uroboros :)

Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/premierowo-szamanka-od-umarlakow.html

Powieść kryminalna w tonacji a-moll


Autor: Matt Rees
Tytuł: Ostatnia aria Mozarta
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Premiera: 24.08.2017

Intryga osadzona w historycznych realiach. Tajemnicza śmierć wielkiego kompozytora. Zagadkowe wyznanie. Spisek masoński. Umiejętnie poprowadzona akcja może z połączenia tych elementów stworzyć porywającą, zapierającą dech w piersiach historię lub... kompletną klapę, gdy autor nie wykorzysta w pełni ich potencjału. Czy Matt Rees sprostał temu zadaniu?

Jest październik 1791 roku. Wolfgang Amadeusz Mozart oświadcza swej żonie, że został otruty, a jego dni są już policzone. 6 tygodni później wirtuoz umiera. Otrzymawszy wiadomość o jego śmierci, do Wiednia przybywa siostra Wolfganga, Nannerl. Choć od 3 lat nie utrzymywała z bratem kontaktu, decyduje się na tę podróż, zaniepokojona i zdeterminowana, by poznać prawdziwą przyczynę jego śmierci. Zamiast pewnych odpowiedzi i ukojenia, znajduje jednak mnożące się tajemnice i wątpliwości. Prawda jest niebezpieczna. I zdaje się, że wszyscy wokół woleliby, aby nigdy nie wyszła na jaw. Czy kobiecie uda się rozwikłać tę zagadkę i pozostać przy życiu?
Kolejne wydarzenia poznajemy z dziennika spisanego przez samą Nannerl. Po 38 latach, na łożu śmierci, przekazuje go synowi Wolfganga, przykazując mu surowo, by nigdy nie pokazywał tych zapisków swojej matce. Taki sposób narracji pozwala czytelnikowi lepiej wczuć się w klimat powieści, zanurzając się całkowicie w realia epoki i panujące wówczas zwyczaje. Pomysł na fabułę uważam za niezwykle interesujący, choć przez pierwsze 100 stron niewiele się działo. Na szczęście później akcja rozkręciła się na tyle, by zyskać moją pełną uwagę i utrzymać ją aż do końca powieści. Średnio udał się moim zdaniem autorowi wątek miłosny (miał pewien urok, ale książka równie dobrze broniłaby się i bez niego), a i tego masońskiego spisku spodziewałam się trochę więcej...
"Ostatnia aria Mozarta" to ciekawa pozycja przede wszystkim ze względu na inspirację jedną z teorii na temat śmierci kompozytora. Widoczna na kartach powieści wiedza autora odnośnie muzyki i realiów tego okresu oraz osadzenie postaci historycznych w roli bohaterów tworzą wyjątkowy klimat, przenosząc czytelnika wprost do XVIII-wiecznej Austrii. Choć po skończeniu lektury odczuwam lekki niedosyt, zdecydowaną większość tej opowieści czytałam z przyjemnością, niecierpliwie czekając na rozwiązanie zagadki. Jeśli jednak liczycie na bardzo skomplikowaną intrygę i wyjawienie mnóstwa masońskich sekretów, możecie się rozczarować. Książka Reesa to całkiem dobrze napisana fikcja historyczna i miłośnikom tego typu literatury powinna przypaść do gustu. Polecam również tym, którzy znajdują przyjemność w poznawaniu interesujących, choć mniej znanych teorii.
 
Za egzemplarz recenzencki dziękuję serdecznie Wydawnictwu Kobiecemu!
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/powiesc-kryminalna-w-tonacji-moll-matt.html

... w każdej postaci, w każdym świecie... - "Tysiąc odłamków ciebie" Claudia Gray [FIREBIRD #1]

Autor: Claudia Gray
Tytuł: Tysiąc odłamków ciebie
Cykl: Firebird, tom 1
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Jaguar

 

Witajcie w świecie, w którym istnieje wiele wymiarów, niezliczona liczba kwantowych rzeczywistości, całkiem bliskich, choć niedostrzegalnych. Wszystko, co kiedykolwiek mogło się wydarzyć, rzeczywiście się zdarzyło w którymś z nich. Każda możliwość została w jakimś z wszechświatów wykorzystana. Jeśli stajesz dziś przed wyborem (choćby tak przyziemnym, jak: co na siebie założyć), gdzieś tam w innym wymiarze zdecydujesz inaczej i w rezultacie życie tamtej wersji ciebie może się nieodwracalnie zmienić...
Rodzice Marguerite to wybitni naukowcy, którzy odkryli właśnie sposób na przemieszczanie się pomiędzy wymiarami. Ich wynalazek o nazwie Firebird pozwala przeskakiwać do alternatywnych rzeczywistości, do ciała innej wersji samego siebie. Trzeba jednak być przy tym niezwykle ostrożnym. Świadomość takiego podróżnika z upływem czasu zanika i jeśli nie skorzysta z funkcji przypomnienia, może pozostać w uśpieniu na zawsze, uwięziony w obcym świecie. Radość z nowego odkrycia nie trwa długo, rodzinę dziewczyny dotyka straszliwa tragedia. Ginie jej ukochany ojciec i wszystko wskazuje na to, że zamordował go jeden z asystentów, Paul Markov, a następnie ukradł Firebirda i uciekł do innego wymiaru. Drugi z nich, Theo, postanawia ruszyć za nim, by pomścić swojego mentora i przyjaciela. Na tę ryzykowną podróż decyduje się także Marguerite, gotowa na wszystko, byle tylko odnaleźć i zabić Paula.
Oryginalny pomysł na fabułę od razu zwrócił moją uwagę. Podróże międzywymiarowe, morderstwo i pościg za zabójcą - zapowiadało się mnóstwo ekscytującej akcji. I faktycznie działo się całkiem sporo, choć niezupełnie to, na co liczyłam. Spodziewałam się raczej fantastyki z domieszką romansu, a dostałam romans z domieszką fantastyki. Co mimo wszystko nie zmienia faktu, że książka ogromnie mi się spodobała.
"Tysiąc odłamków ciebie" zdecydowanie podbiło moje serce. Interesująca fabuła, ciekawi bohaterowie i płynnie poprowadzona akcja sprawiły, że nie mogłam się od tej powieści oderwać. Był humor, parę zaskakujących zwrotów i sporo wzruszających momentów. Dlatego czekam niecierpliwie na kolejne części trylogii (a premiera drugiego tomu - "Dziesięć tysięcy słońc nad tobą" - już 27 września). Polecam wszystkim wielbicielom pięknych miłosnych historii (jeśli jednak jesteście alergiczni na takowe - nie czytajcie, bo ta lektura może Wam poważnie zaszkodzić) ;)

Za egzemplarz książki bardzo gorąco dziękuję Wydawnictwu Jaguar <3
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/w-kazdej-postaci-w-kazdym-swiecie.html

[PREMIEROWO] "Podróżniczka" Arwen Elys Dayton [POSZUKIWACZKA #2]

Autor: Arwen Elys Dayton
Tytuł: Podróżniczka
Cykl: Poszukiwaczka, tom 1
Liczba stron: 430
Wydawnictwo: Uroboros
Premiera: 17.08.2017
 
Poszukiwacze przez wieki starali się naprawiać świat, walcząc z przeróżnymi złoczyńcami. W ciągu ostatnich lat wiele uległo jednak zmianie. Ich liczba drastycznie się zmniejszyła, utracili też z oczu swoje prawdziwe powołanie, skupiając się na walkach o władzę i majątek. Co się wydarzyło, że zdołało aż tak ich odmienić? Czy istnieje choć cień szansy, by przywrócić właściwy bieg rzeczy?
Quin i Shinobu powoli dochodzą do siebie, próbując jednocześnie podjąć decyzję, jaki kierunek od tej pory przybierze ich życie. Dziewczyna ma szlachetne plany - chce naprawić świat. Przynajmniej na tyle, na ile jest to możliwe. Uzbrojona w morfer, athamen i dziennik Catherine pełen informacji o klanach Poszukiwaczy, pragnie odszukać zaginionych lub przynajmniej dowiedzieć się, co się z nimi tak naprawdę stało. Shinobu zaś jest gotowy na wszystko, by jej w tym pomóc. Tyle że tym razem po piętach depcze im nie tylko Briac, ale i tajemniczy Obserwatorzy wyposażeni we własny athamen i dziwaczny kask...
Dayton zdecydowała się na rozwinięcie wątku Catherine, wprowadzając retrospekcje z jej udziałem, co okazało się trafnym posunięciem. Dzięki temu możemy bliżej poznać nie tylko ją i jej najbliższą rodzinę, ale również ojca Johna i Mariko. Bardzo interesujące były dla mnie także fragmenty dotyczące Sędziów (zwłaszcza Średniego) i Obserwatorów. Ci ostatni zapewniają w tym tomie cyklu sporo akcji, jednocześnie stając się kolejną zagadką do rozwiązania.
"Poszukiwaczka" wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i nie mogłam doczekać się jej kontynuacji. Sięgając po "Podróżniczkę", miałam wielką nadzieję, że będzie równie dobra. I nie zawiodłam się. Wartka akcja i liczne tajemnice wciągnęły mnie niesamowicie. Do tego stopnia, że po skończeniu lektury, gdy zajęłam się obowiązkami domowymi, myślałam o tym, jak sobie jeszcze wieczorem doczytam, co się dalej wydarzyło. No i musiałam sama sobie przypomnieć, że przecież przeczytałam już cały tom i pozostaje mi tylko czekać na kolejny... Dlatego polecam, zwłaszcza jeśli pierwsza część przypadła Wam do gustu!


Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros <3

 
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/premierowo-podrozniczka-arwen-elys.html

NIgdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie... - "Sekretne spotkanie" Jean Ure

Autor: Jean Ure
Tytuł: Sekretne spotkanie
Liczba stron: 192
Wydawnictwo: Jaguar

 

Internetowe znajomości w dzisiejszych czasach stały się codziennością. Ma to swoje zalety, ale zawsze trzeba pamiętać, by zachować ostrożność. Skąd bowiem mamy mieć pewność, kto jest po drugiej stronie? Czy nie podszywa się pod kogoś innego? Jakie ma tak naprawdę zamiary wobec nas?
Megan i jej najlepsza przyjaciółka, Annie, wciąż pakują się w jakieś tarapaty. Chowają się w szkolnej szafie albo przychodzą na lekcje z ptasimi gniazdami we włosach. Annie sporo czasu spędza na chatroomach i usiłuje namówić do tego również Megan. Choć jest to dla niej bardzo trudne, dziewczyna uparcie odmawia, pamiętając że mama surowo zabroniła jej odwiedzania tego typu serwisów. Czy mimo wszystko da się skusić, gdy na horyzoncie pojawi się szansa rozmowy z córką jej ulubionej pisarki? Tymczasem zbliżają się jej dwunaste urodziny i Annie szykuje dla przyjaciółki prezent-niespodziankę...
Jean Ure w "Sekretnym spotkaniu" serwuje czytelnikom pouczającą historię o niebezpieczeństwach czyhających w Sieci. Uświadamia, jak łatwo można dać się nabrać, gdy nie zachowa się należytej ostrożności i jakie mogą być tego skutki. Warto jednak podkreślić, że autorka ostrzega, lecz nie demonizuje (ani tego medium jako całości, ani nawet czatów), dzięki czemu książka może stanowić świetny punkt wyjścia do rozmowy z dzieckiem na temat korzystania z internetu. Polecam młodym czytelnikom i ich rodzicom. Warto.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/nigdy-nie-wiesz-kto-jest-po-drugiej.html

Gdy bycie sobą wcale nie jest takie oczywiste - "Po prostu ja" Jean Ure

Autor: Jean Ure
Tytuł: Po prostu ja
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Jaguar
 
Podobno środkowe dziecko w rodzinie zawsze ma najtrudniej. Oczekuje się od niego, że będzie pomagać młodszemu rodzeństwu, ale też wyręczać starszych braci czy siostry, gdy mają coś "ważniejszego" na głowie. Nie dostaje taryfy ulgowej dla najmłodszych ani specjalnych względów dla najstarszych. W dodatku poświęca mu się najmniej uwagi, co wywołuje frustrację i może poważnie podkopać jego wiarę w siebie oraz poczucie własnej wartości.
Tym środkowym dzieckiem jest właśnie Peaches. Ma czworo rodzeństwa: przebojową i rozchwytywaną Charlie, utalentowanego muzycznie Coopa oraz wiecznie czymś rozbawione bliźniaki, Florę i Fergusa. McBride'owie są dość specyficzni - zawsze bardzo głośni i wszędzie ich pełno. Zamiast rozmawiać zwyczajnie, krzyczą do siebie, przez co cicha i spokojna Peachy rzadko ma szansę wtrącić się do rozmowy i wyrazić własne zdanie. Nadchodzi czas na nową szkołę, ale dziewczyna nie chce iść tam, gdzie pozostali. Pragnie świeżego startu, anonimowości, szansy, by nareszcie być sobą i przestać być ocenianą przez pryzmat rodzeństwa.
Główna bohaterka z miejsca zdobyła moją sympatię, czego nie mogę powiedzieć o jej rodzinie. Szczególnie działało mi na nerwy ciągłe powtarzanie "to tylko Peachy"... Jakby była kimś gorszej kategorii, mniej istotnym niż pozostali! Jeśli dodać do tego fakt, że rodzice nie mieli dla niej czasu (ojciec pochłonięty swoimi sprawami, a matka wiecznie zajęta resztą gromadki) i nigdy nie słuchali, nic dziwnego, że brakowało jej wiary w siebie i czuła się zagubiona. Jedynie jej babcia okazała się w porządku, zawsze pełna wsparcia i chętna, by wysłuchać dziewczyny. Największą pomoc Peachy otrzymała jednak od Millie, wspaniałej przyjaciółki, która spisała się po prostu na medal.
"Po prostu ja" to mądra i zabawna opowieść o zagubionej i przytłoczonej przez własną rodzinę jedenastolatce. Samotna i głęboko przekonana, że jest tylko nudnym dodatkiem do swojego wspaniałego, wszechstronnie utalentowanego rodzeństwa, postanawia wreszcie zrobić coś po swojemu. Poznana w rezultacie przyjaciółka pomaga jej uwierzyć w siebie i spojrzeć na wszystko z właściwej perspektywy. Nie jest to łatwe, ale Peachy chce przecież nauczyć się, jak to jest być po prostu sobą. Polecam!
 
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/gdy-bycie-soba-wcale-nie-jest-takie.html

Dav Pilkey "Kapitan Majtas. Przerażający Plan Profesora Pofajdanka" [KAPITAN MAJTAS #4]

Autor: Dav Pilkey
Tytuł: Kapitan Majtas. Przerażający Plan Profesora Pofajdanka
Cykl: Kapitan Majtas, tom 4
Liczba stron: 160
Wydawnictwo: Jaguar

Chociaż mówi się, że śmiech to zdrowie, czasem może mieć dramatyczne skutki. George i Harold już się o tym przekonali, gdy poznali profesora Pofajdanka (pod żadnym pozorem nie śmiejcie się z jego nazwiska). Imię również nie dodawało mu powagi (biedny Pupon). No i tak to już niestety jest, że ludzie o dziwnych imionach nadspodziewanie często wkraczają na ścieżkę przestępstwa (pewnie i tak się śmialiście, a przecież ostrzegałam)...
Profesor Pofajdanek to genialny wynalazca z Nowej Bufonii - kraju, gdzie wszyscy noszą głupie imiona i nazwiska. Jakie więc było jego zaskoczenie, gdy przybył do Ameryki, by podzielić się swoimi wynalazkami z ludzkością, lecz nikt nie był nimi zainteresowany. Gdziekolwiek poszedł, słuchacze wybuchali głośnym śmiechem, kiedy tylko się przedstawił i śmiali się tak przez cały czas, nie dając mu dojść do słowa. Zrezygnowany Pupon w akcie desperacji postanowił zatem zatrudnić się jako nauczyciel. Przecież dzieci, takie grzeczne i niewinne, nie będą się z niego nabijały... Jednak w szkole im. Jerome'a Horwitza przekonał się, że absolutnie nie miał racji, a pewien znaleziony przypadkiem komiks przelał czarę goryczy.
"Czwarta wielka powieść" Dava Pilkeya nie tylko bawi, ale niesie też za sobą ważne przesłanie. Pokazuje, że nie należy nikogo wyśmiewać, bo nigdy nic dobrego z tego nie wynika. Nie dość, że ranimy taką osobę i sprawiamy jej przykrość, to nigdy nie wiadomo, czy nie okaże się szalonym naukowcem, który wpadnie w szał i będzie próbował zapanować na światem. Poza tym nie wolno lekceważyć potęgi bielizny i nigdy przenigdy nie można pstrykać palcami przy dyrektorze Kruppie!
Uśmiałam się prawie do łez. Polecam! 
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/dav-pilkey-kapitan-majtas-przerazajacy.html

Dav Pilkey "Kapitan Majtas. Inwazja Nieprawdopodobnie Nikczemnych Kucharek z Kosmosu" [KAPITAN MAJTAS #3]

Autor: Dav Pilkey
Tytuł: Kapitan Majtas. Inwazja Nieprawdopodobnie Nikczemnych Kucharek z Kosmosu (i zaraz potem atak Równie Paskudnych i Makabrycznych Truposzów)
Cykl: Kapitan Majtas, tom 3
Liczba stron: 144
Wydawnictwo: Jaguar
 
"Inwazja Nieprawdopodobnie Nikczemnych Kucharek z Kosmosu" to trzecia część przygód wyjątkowego Kapitana Majtasa. Jak zawsze szybszy niż strzelająca gumka od majtek, silniejszy od bokserek, przeskakuje wieżowce, nie rozdzierając sobie gaci w kroku. Jednak tym razem jego przeciwnik również obdarzony jest pewną mocą. Nikczemne Kucharki są szybsze niż biegunka po stołówkowym obiedzie, mają też napęd grochówkowy... Kto zwycięży?
Niewinny żart z przepisem na kruche babeczki nie kończy się dobrze. Cały budynek zalewa fala ohydnej zielonej papki. W rezultacie George i Harold zostają wyrzuceni ze szkoły, a kucharki oznajmiają dyrektorowi, że mają już dość i odchodzą z pracy. Ich miejsce natychmiast zajmują nikczemni kosmici w przebraniu. Od razu wcielają w życie swój plan opanowania i zniszczenia planety. Na szczęście z odsieczą przybywa Kapitan Majtas (a jego z kolei znów muszą ratować nasi bohaterowie).
Jeśli zdążyliście już polubić Kapitana Majtasa, trzeci tom serii również przypadnie Wam do gustu. Kolejna dawka zwariowanych przygód George'a i Harolda z pewnością rozbawi Was niejeden raz i zapewni chwilę relaksu. Będzie też więcej scen skrajnej przemocy i ruchomych obrazków. Polecam!


Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!

Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/dav-pilkey-kapitan-majtas-inwazja_6.html

Dav Pilkey "Kapitan Majtas. Inwazja Krwiożerczych Klozetów" [KAPITAN MAJTAS #2]

Autor: Dav Pilkey
Tytuł: Kapitan Majtas. 
Inwazja Krwiożerczych Klozetów
Cykl: Kapitan Majtas, tom 2
Liczba stron: 144
Wydawnictwo: Jaguar

 

Kapitan Majtas, superbohater w charakterystycznym stroju, znów wkracza do akcji. Gumki od majtek czekają w pogotowiu, a czerwona peleryna łopocze na wietrze. Jakie zadanie czeka go tym razem? Czy Majtasowa Moc okaże się wystarczająca i uda mu się ocalić świat?
W szkole George'a i Harolda zbliża się turniej wynalazców, a podekscytowani chłopcy nie mogą się go doczekać. Nagrodą dla zwycięzcy ma być pełnienie funkcji dyrektora przez jeden dzień, więc jest o co walczyć. Jednak pan Krupp, nauczony doświadczeniem z poprzedniego roku, kategorycznie zabrania im udziału. Zamknięci w pokoju cichej nauki, przyjaciele postanawiają w pełni wykorzystać ten czas i tworzą nowy komiks. Ale kserowanie go na urządzeniu zgłoszonym do konkursu nie jest dobrym pomysłem. Nasi bohaterowie nie przewidzieli bowiem jednego - co zrobią, gdy wszystkie postaci z tej historii ożyją i szkołę zaatakują krwiożercze klozety?
Podobnie jak w pierwszej części, tak i tutaj humoru zdecydowanie nam nie zabraknie. Kapitan Majtas znów będzie strzelał z majtek, a George i Harold spróbują go powstrzymać (oczywiście bezskutecznie). Źródłem kłopotów tym razem okaże się sprzęt o uroczej nazwie KOTEK 2000 - Kopiarka Oscylografometrycznych Trójwymiarowych Efektów Kryptowirtualnych. Przygotujcie się też na kolejne sceny skrajnej przemocy w ruchomych obrazkach. Ja przeczytałam już dziś swojego MAJTASA, przeczytajcie go i Wy ;)


Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Jaguar!

Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/dav-pilkey-kapitan-majtas-inwazja.html

Strzeżcie się Majtasowej Mocy! - Dav Pilkey "Przygody Kapitana Majtasa [KAPITAN MAJTAS #1]

Autor: Dav Pilkey
Tytuł: Przygody Kapitana Majtasa
Cykl: Kapitan Majtastom 1
Liczba stron: 128
Wydawnictwo: Jaguar


Kapitan Majtas to superbohater wszech czasów. Walczy "o prawdę, sprawiedliwość i wszystko, co jest z bawełny i nie kurczy się w praniu". Ściga złoczyńców i strzela do nich z gaci, ratując świat. Nie dajcie się zwieść jego niegroźnej aparycji - w swoich działaniach jest przecież całkiem skuteczny. Pamiętajcie, nigdy nie lekceważcie potęgi bielizny!

George i Harold to czwartoklasiści ze Szkoły Podstawowej im. Jerome'a Horwitza, dwa łobuziaki płatające figle zawsze i wszędzie, bez względu na okazję. W wolnych chwilach zajmują się też tworzeniem komiksów o wymyślonym przez siebie superbohaterze, Kapitanie Majtasie (zawsze ubranym jedynie w pelerynę i majtki). Kto mógł nalać orkiestrze szamponu do instrumentów? Napompować piłkę helem przed ważnym meczem? Nasypać cheerleaderkom pieprzu do pomponów? Nikt inny, tylko ci dwaj chłopcy! W końcu zostają przyłapani na gorącym uczynku przez dyrektora szkoły, znienawidzonego pana Kruppa. Z jakimi konsekwencjami przyjdzie im się zmierzyć?

Pierwsza część przygód Kapitana Majtasa to przezabawna opowieść, którą czyta się błyskawicznie. Połączenie książki z komiksem to w tym przypadku idealne rozwiązanie. Obecne na każdej stronie ilustracje świetnie współgrają z tekstem, tworząc ciekawą, wciągającą historię. Choć seria przeznaczona jest przede wszystkim dla dzieci, nic nie stoi na przeszkodzie, by sięgnął po nią również starszy czytelnik. Ta lekka i pełna humoru lektura z pewnością poprawi Wam nastrój. Ja nieźle się uśmiałam i mam ochotę na więcej. A Wy, dacie się skusić?


Za egzemplarz książki dziękuję serdecznie Wydawnictwu Jaguar!


Na początku był pomruk Wszechświata... - "Poszukiwaczka" Arwen Elys Dayton [POSZUKIWACZKA #1]

Autor: Arwen Elys Dayton
Tytuł: Poszukiwaczka
Cykl: Poszukiwaczka, tom 1
Liczba stron: 476
Wydawnictwo: Uroboros
 
Poszukiwacze to grupa wybrańców, która od wieków stara się naprawiać świat. Odpowiednio wyszkoleni i wyposażeni w magiczne artefakty, potrafią przenosić się w dowolne miejsce na ziemi i wpływać na bieg historii. Każdy ród Poszukiwaczy dysponuje jednym obiektem najcenniejszym ze wszystkich - athamenem pozwalającym manipulować splątanymi nićmi czasu i przestrzeni. Złoczyńcy, strzeżcie się!
Quin, John i Shinobu od dziecka pragnęli zostać Poszukiwaczami. Ich trwające już od lat szkolenie powoli dobiega końca. Przed nimi jeszcze tylko egzamin i ostateczny test, a gdy przejdą je pomyślnie, ich marzenie wreszcie się spełni. W obecności Sędziów złożą uroczystą przysięgę i rozpoczną pełne przygód życie. Nie wszystko przebiega jednak zgodnie z planem. John nie zostaje dopuszczony do udziału w ceremonii, co głęboko dotyka zarówno jego samego, jak i zakochaną w nim Quin. Oczarowana starymi legendami dziewczyna i jej kuzyn stają przed ostatnim zadaniem oddzielającym ich od upragnionej chwili. Gdy je wypełnią, odkryją przerażającą prawdę, ale wtedy nie będą mogli się już wycofać.
Zaintrygowana światem wykreowanym przez Dayton, z przyjemnością zagłębiłam się w lekturę, poznając stopniowo rządzące nim prawa. Wartka akcja i dość częste sceny walki sprawiły, że naprawdę wciągnęłam się w czytaną historię. Polubiłam Quin i Shinobu, a z czasem obdarzyłam sympatią również Małą Sędzię i Mistrza Tana. Z kolei John wyjątkowo mnie irytował, coraz bardziej za każdym razem, gdy tylko się pojawił. Czekałam niecierpliwie aż Quin wreszcie da sobie z nim spokój albo chłopak się opamięta. Gorsze zdanie miałam chyba tylko o Briacu i Średnim Sędzi, ale skoro przed nami jeszcze 2 tomy, sprawa nie jest jeszcze przesądzona.
"Poszukiwaczka" to całkiem obiecujący początek trylogii. Znajdziemy w niej dużo tajemnic, odkrywanie własnej tożsamości, poszukiwanie właściwej drogi życiowej, nietypową broń i magiczne artefakty. Dostaniemy też sporą dawkę brutalności i okrucieństwa. Przyjaźń i pierwsze nastoletnie miłości będą walczyły o przetrwanie wśród żądzy władzy, pragnienia zemsty i konieczności posłuszeństwa wobec bezdusznych potworów. Jeśli lubicie fantastykę, a drastyczne opisy Wam niestraszne, polecam!
 
Tom drugi - "Podróżniczka" - już 17 sierpnia!
 
Za egzemplarz recenzencki bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros :)
 
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/07/na-poczatku-by-pomruk-wszechswiata.html

Dziewczyna z atakami paniki uwięziona w bibliotece - "Blisko ciebie" Kasie West

Autor: Kasie West
Tytuł: Blisko ciebie
Liczba stron: 392
Wydawnictwo: Feeria Young
 
Planowanie wszystkiego z wyprzedzeniem pomaga Autumn ograniczyć stres. Miewa stany lękowe, a przewidywalność zapewnia jej poczucie bezpieczeństwa. Gdy ogarnia ją strach lub czuje się zagrożona, zaczyna brakować jej tchu, wpada w panikę. Ciało i umysł przestają współpracować i nawet jeśli w głębi serca wie, że tak naprawdę nic jej nie grozi, nie potrafi zapanować nad swoimi reakcjami.
Grupa zaprzyjaźnionych licealistów wybiera się wspólnie na ognisko i do chatki w górach, gdzie mają spędzić weekend. Przedtem spotykają się w bibliotece, by odrobić lekcje. Tuż przed zamknięciem, gdy zbierają się do wyjazdu, Autumn stwierdza, że musi pilnie skorzystać z toalety. Kiedy wraca, po jej paczce nie ma ani śladu, a drzwi wyjściowych nie da się otworzyć. Są już zamknięte, tak jak wszystkie okna w budynku. Jest uwięziona, a pracownicy placówki pojawią się dopiero za 3 dni. Nastolatka swoje rzeczy zostawiła w bagażniku samochodu, nie ma więc przy sobie telefonu, ciepłych ubrań, zapasów jedzenia... ani leków. Dlaczego przyjaciele po nią nie wracają? Czy rodzice zaczną jej szukać, gdy nie zadzwoni do domu? Okazuje się, że dziewczyna nie jest jednak zupełnie sama. W bibliotece został również Dax - samotnik o bardzo złej reputacji.
 
"Blisko ciebie" to książka skierowana do młodzieży, jednak obok wątku miłosnego zostało tutaj poruszonych parę innych, wartych uwagi tematów. Kasie West ukazała w swojej powieści nie tylko rodzące się niespodziewanie uczucie i towarzyszące mu dylematy, ale również problemy nastolatki mającej stany lękowe czy chłopaka mocno skrzywdzonego przez osoby mu najbliższe. Ogromnie samotny, trzyma się na uboczu, starając się ze wszystkich sił nie przywiązywać się do nikogo. Odrzucenie, zwłaszcza przez rodzica, to trauma mająca daleko idące konsekwencje. Izolacja i tłumienie emocji sprawiają, że taki człowiek staje się coraz bardziej wyobcowany. Widzimy także, jak wielkie zniszczenia niesie za sobą uzależnienie od narkotyków. Książka skłania do refleksji i przypomina, że każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje życie. Dlatego w obliczu trudnych wyborów, powinniśmy najpierw uświadomić sobie, czego tak naprawdę pragniemy, co nas uszczęśliwi. A gdy już się tego dowiemy, musimy o to walczyć mimo przeciwności.
Muszę przyznać, że bohaterowie powieści trochę mnie rozczarowali. Chętnie dowiedziałabym się o nich czegoś więcej, ale autorka nie daje czytelnikowi takiej szansy. O ile Autumn i Daxa możemy poznać całkiem dobrze, o tyle pozostałe postaci wyszły schematycznie i płasko. Jeff jest duszą towarzystwa. W zasadzie wiemy tyle, że ma poczucie humoru i wszyscy go lubią. Dallin to jego najbliższy przyjaciel, sportowiec i imprezowicz. Lisa z kolei to najlepsza przyjaciółka Autumn, która ciągle wysłuchuje jej zwierzeń i zawsze we wszystkim wspiera. Nawet brat nastolatki, Owen, jest ledwie obecny na kartach książki. Ma jednak ważną rolę do spełnienia - wygłasza pewną mądrą radę. Jedną. I pewnie był to jedyny powód wprowadzenia tej postaci. 
 
Wyjaśnienia znajomych bohaterki wypadły mało przekonująco. Dotarli na miejsce i nikt nie zauważył, że nie ma jej z nimi. Może i 14 osób to zbyt wielki tłum w takiej sytuacji, ale żeby nie połapała się ani jej najlepsza przyjaciółka, ani chłopak, który ciągle się koło niej kręci i podobno świata poza nią nie widzi? Dla mnie to bardzo naciągane...
Chociaż powieść "Blisko ciebie" ma pewne niedociągnięcia - i to zarówno jeśli chodzi o fabułę, jak i stronę techniczną (interpunkcja pozostawia niestety wiele do życzenia) - całkiem miło spędziłam przy niej czas. Mimo wszystko okazała się lekturą przyjemną, zabawną i wciągającą. Jeśli zatem lubicie takie lekkie młodzieżówki, może przypaść Wam do gustu.
 
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję księgarni Dadada.pl :)
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/07/dziewczyna-z-atakami-paniki-uwieziona-w.html

Teraz czytam

Clovis LaFay Magiczne akta Scotland Yardu
Anna Maria Lange
Pani Furia
Grażyna Plebanek