Ogród Książek

Przeczytałem kiedyś pewną książkę i całe moje życie się zmieniło...

 

Orhan Pamuk "Nowe życie"

... w każdej postaci, w każdym świecie... - "Tysiąc odłamków ciebie" Claudia Gray [FIREBIRD #1]

Autor: Claudia Gray
Tytuł: Tysiąc odłamków ciebie
Cykl: Firebird, tom 1
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Jaguar

 

Witajcie w świecie, w którym istnieje wiele wymiarów, niezliczona liczba kwantowych rzeczywistości, całkiem bliskich, choć niedostrzegalnych. Wszystko, co kiedykolwiek mogło się wydarzyć, rzeczywiście się zdarzyło w którymś z nich. Każda możliwość została w jakimś z wszechświatów wykorzystana. Jeśli stajesz dziś przed wyborem (choćby tak przyziemnym, jak: co na siebie założyć), gdzieś tam w innym wymiarze zdecydujesz inaczej i w rezultacie życie tamtej wersji ciebie może się nieodwracalnie zmienić...
Rodzice Marguerite to wybitni naukowcy, którzy odkryli właśnie sposób na przemieszczanie się pomiędzy wymiarami. Ich wynalazek o nazwie Firebird pozwala przeskakiwać do alternatywnych rzeczywistości, do ciała innej wersji samego siebie. Trzeba jednak być przy tym niezwykle ostrożnym. Świadomość takiego podróżnika z upływem czasu zanika i jeśli nie skorzysta z funkcji przypomnienia, może pozostać w uśpieniu na zawsze, uwięziony w obcym świecie. Radość z nowego odkrycia nie trwa długo, rodzinę dziewczyny dotyka straszliwa tragedia. Ginie jej ukochany ojciec i wszystko wskazuje na to, że zamordował go jeden z asystentów, Paul Markov, a następnie ukradł Firebirda i uciekł do innego wymiaru. Drugi z nich, Theo, postanawia ruszyć za nim, by pomścić swojego mentora i przyjaciela. Na tę ryzykowną podróż decyduje się także Marguerite, gotowa na wszystko, byle tylko odnaleźć i zabić Paula.
Oryginalny pomysł na fabułę od razu zwrócił moją uwagę. Podróże międzywymiarowe, morderstwo i pościg za zabójcą - zapowiadało się mnóstwo ekscytującej akcji. I faktycznie działo się całkiem sporo, choć niezupełnie to, na co liczyłam. Spodziewałam się raczej fantastyki z domieszką romansu, a dostałam romans z domieszką fantastyki. Co mimo wszystko nie zmienia faktu, że książka ogromnie mi się spodobała.
"Tysiąc odłamków ciebie" zdecydowanie podbiło moje serce. Interesująca fabuła, ciekawi bohaterowie i płynnie poprowadzona akcja sprawiły, że nie mogłam się od tej powieści oderwać. Był humor, parę zaskakujących zwrotów i sporo wzruszających momentów. Dlatego czekam niecierpliwie na kolejne części trylogii (a premiera drugiego tomu - "Dziesięć tysięcy słońc nad tobą" - już 27 września). Polecam wszystkim wielbicielom pięknych miłosnych historii (jeśli jednak jesteście alergiczni na takowe - nie czytajcie, bo ta lektura może Wam poważnie zaszkodzić) ;)

Za egzemplarz książki bardzo gorąco dziękuję Wydawnictwu Jaguar <3
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/w-kazdej-postaci-w-kazdym-swiecie.html

[PREMIEROWO] "Podróżniczka" Arwen Elys Dayton [POSZUKIWACZKA #2]

Autor: Arwen Elys Dayton
Tytuł: Podróżniczka
Cykl: Poszukiwaczka, tom 1
Liczba stron: 430
Wydawnictwo: Uroboros
Premiera: 17.08.2017
 
Poszukiwacze przez wieki starali się naprawiać świat, walcząc z przeróżnymi złoczyńcami. W ciągu ostatnich lat wiele uległo jednak zmianie. Ich liczba drastycznie się zmniejszyła, utracili też z oczu swoje prawdziwe powołanie, skupiając się na walkach o władzę i majątek. Co się wydarzyło, że zdołało aż tak ich odmienić? Czy istnieje choć cień szansy, by przywrócić właściwy bieg rzeczy?
Quin i Shinobu powoli dochodzą do siebie, próbując jednocześnie podjąć decyzję, jaki kierunek od tej pory przybierze ich życie. Dziewczyna ma szlachetne plany - chce naprawić świat. Przynajmniej na tyle, na ile jest to możliwe. Uzbrojona w morfer, athamen i dziennik Catherine pełen informacji o klanach Poszukiwaczy, pragnie odszukać zaginionych lub przynajmniej dowiedzieć się, co się z nimi tak naprawdę stało. Shinobu zaś jest gotowy na wszystko, by jej w tym pomóc. Tyle że tym razem po piętach depcze im nie tylko Briac, ale i tajemniczy Obserwatorzy wyposażeni we własny athamen i dziwaczny kask...
Dayton zdecydowała się na rozwinięcie wątku Catherine, wprowadzając retrospekcje z jej udziałem, co okazało się trafnym posunięciem. Dzięki temu możemy bliżej poznać nie tylko ją i jej najbliższą rodzinę, ale również ojca Johna i Mariko. Bardzo interesujące były dla mnie także fragmenty dotyczące Sędziów (zwłaszcza Średniego) i Obserwatorów. Ci ostatni zapewniają w tym tomie cyklu sporo akcji, jednocześnie stając się kolejną zagadką do rozwiązania.
"Poszukiwaczka" wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i nie mogłam doczekać się jej kontynuacji. Sięgając po "Podróżniczkę", miałam wielką nadzieję, że będzie równie dobra. I nie zawiodłam się. Wartka akcja i liczne tajemnice wciągnęły mnie niesamowicie. Do tego stopnia, że po skończeniu lektury, gdy zajęłam się obowiązkami domowymi, myślałam o tym, jak sobie jeszcze wieczorem doczytam, co się dalej wydarzyło. No i musiałam sama sobie przypomnieć, że przecież przeczytałam już cały tom i pozostaje mi tylko czekać na kolejny... Dlatego polecam, zwłaszcza jeśli pierwsza część przypadła Wam do gustu!


Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros <3

 
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/premierowo-podrozniczka-arwen-elys.html

NIgdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie... - "Sekretne spotkanie" Jean Ure

Autor: Jean Ure
Tytuł: Sekretne spotkanie
Liczba stron: 192
Wydawnictwo: Jaguar

 

Internetowe znajomości w dzisiejszych czasach stały się codziennością. Ma to swoje zalety, ale zawsze trzeba pamiętać, by zachować ostrożność. Skąd bowiem mamy mieć pewność, kto jest po drugiej stronie? Czy nie podszywa się pod kogoś innego? Jakie ma tak naprawdę zamiary wobec nas?
Megan i jej najlepsza przyjaciółka, Annie, wciąż pakują się w jakieś tarapaty. Chowają się w szkolnej szafie albo przychodzą na lekcje z ptasimi gniazdami we włosach. Annie sporo czasu spędza na chatroomach i usiłuje namówić do tego również Megan. Choć jest to dla niej bardzo trudne, dziewczyna uparcie odmawia, pamiętając że mama surowo zabroniła jej odwiedzania tego typu serwisów. Czy mimo wszystko da się skusić, gdy na horyzoncie pojawi się szansa rozmowy z córką jej ulubionej pisarki? Tymczasem zbliżają się jej dwunaste urodziny i Annie szykuje dla przyjaciółki prezent-niespodziankę...
Jean Ure w "Sekretnym spotkaniu" serwuje czytelnikom pouczającą historię o niebezpieczeństwach czyhających w Sieci. Uświadamia, jak łatwo można dać się nabrać, gdy nie zachowa się należytej ostrożności i jakie mogą być tego skutki. Warto jednak podkreślić, że autorka ostrzega, lecz nie demonizuje (ani tego medium jako całości, ani nawet czatów), dzięki czemu książka może stanowić świetny punkt wyjścia do rozmowy z dzieckiem na temat korzystania z internetu. Polecam młodym czytelnikom i ich rodzicom. Warto.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/nigdy-nie-wiesz-kto-jest-po-drugiej.html

Gdy bycie sobą wcale nie jest takie oczywiste - "Po prostu ja" Jean Ure

Autor: Jean Ure
Tytuł: Po prostu ja
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Jaguar
 
Podobno środkowe dziecko w rodzinie zawsze ma najtrudniej. Oczekuje się od niego, że będzie pomagać młodszemu rodzeństwu, ale też wyręczać starszych braci czy siostry, gdy mają coś "ważniejszego" na głowie. Nie dostaje taryfy ulgowej dla najmłodszych ani specjalnych względów dla najstarszych. W dodatku poświęca mu się najmniej uwagi, co wywołuje frustrację i może poważnie podkopać jego wiarę w siebie oraz poczucie własnej wartości.
Tym środkowym dzieckiem jest właśnie Peaches. Ma czworo rodzeństwa: przebojową i rozchwytywaną Charlie, utalentowanego muzycznie Coopa oraz wiecznie czymś rozbawione bliźniaki, Florę i Fergusa. McBride'owie są dość specyficzni - zawsze bardzo głośni i wszędzie ich pełno. Zamiast rozmawiać zwyczajnie, krzyczą do siebie, przez co cicha i spokojna Peachy rzadko ma szansę wtrącić się do rozmowy i wyrazić własne zdanie. Nadchodzi czas na nową szkołę, ale dziewczyna nie chce iść tam, gdzie pozostali. Pragnie świeżego startu, anonimowości, szansy, by nareszcie być sobą i przestać być ocenianą przez pryzmat rodzeństwa.
Główna bohaterka z miejsca zdobyła moją sympatię, czego nie mogę powiedzieć o jej rodzinie. Szczególnie działało mi na nerwy ciągłe powtarzanie "to tylko Peachy"... Jakby była kimś gorszej kategorii, mniej istotnym niż pozostali! Jeśli dodać do tego fakt, że rodzice nie mieli dla niej czasu (ojciec pochłonięty swoimi sprawami, a matka wiecznie zajęta resztą gromadki) i nigdy nie słuchali, nic dziwnego, że brakowało jej wiary w siebie i czuła się zagubiona. Jedynie jej babcia okazała się w porządku, zawsze pełna wsparcia i chętna, by wysłuchać dziewczyny. Największą pomoc Peachy otrzymała jednak od Millie, wspaniałej przyjaciółki, która spisała się po prostu na medal.
"Po prostu ja" to mądra i zabawna opowieść o zagubionej i przytłoczonej przez własną rodzinę jedenastolatce. Samotna i głęboko przekonana, że jest tylko nudnym dodatkiem do swojego wspaniałego, wszechstronnie utalentowanego rodzeństwa, postanawia wreszcie zrobić coś po swojemu. Poznana w rezultacie przyjaciółka pomaga jej uwierzyć w siebie i spojrzeć na wszystko z właściwej perspektywy. Nie jest to łatwe, ale Peachy chce przecież nauczyć się, jak to jest być po prostu sobą. Polecam!
 
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/gdy-bycie-soba-wcale-nie-jest-takie.html

Dav Pilkey "Kapitan Majtas. Przerażający Plan Profesora Pofajdanka" [KAPITAN MAJTAS #4]

Autor: Dav Pilkey
Tytuł: Kapitan Majtas. Przerażający Plan Profesora Pofajdanka
Cykl: Kapitan Majtas, tom 4
Liczba stron: 160
Wydawnictwo: Jaguar

Chociaż mówi się, że śmiech to zdrowie, czasem może mieć dramatyczne skutki. George i Harold już się o tym przekonali, gdy poznali profesora Pofajdanka (pod żadnym pozorem nie śmiejcie się z jego nazwiska). Imię również nie dodawało mu powagi (biedny Pupon). No i tak to już niestety jest, że ludzie o dziwnych imionach nadspodziewanie często wkraczają na ścieżkę przestępstwa (pewnie i tak się śmialiście, a przecież ostrzegałam)...
Profesor Pofajdanek to genialny wynalazca z Nowej Bufonii - kraju, gdzie wszyscy noszą głupie imiona i nazwiska. Jakie więc było jego zaskoczenie, gdy przybył do Ameryki, by podzielić się swoimi wynalazkami z ludzkością, lecz nikt nie był nimi zainteresowany. Gdziekolwiek poszedł, słuchacze wybuchali głośnym śmiechem, kiedy tylko się przedstawił i śmiali się tak przez cały czas, nie dając mu dojść do słowa. Zrezygnowany Pupon w akcie desperacji postanowił zatem zatrudnić się jako nauczyciel. Przecież dzieci, takie grzeczne i niewinne, nie będą się z niego nabijały... Jednak w szkole im. Jerome'a Horwitza przekonał się, że absolutnie nie miał racji, a pewien znaleziony przypadkiem komiks przelał czarę goryczy.
"Czwarta wielka powieść" Dava Pilkeya nie tylko bawi, ale niesie też za sobą ważne przesłanie. Pokazuje, że nie należy nikogo wyśmiewać, bo nigdy nic dobrego z tego nie wynika. Nie dość, że ranimy taką osobę i sprawiamy jej przykrość, to nigdy nie wiadomo, czy nie okaże się szalonym naukowcem, który wpadnie w szał i będzie próbował zapanować na światem. Poza tym nie wolno lekceważyć potęgi bielizny i nigdy przenigdy nie można pstrykać palcami przy dyrektorze Kruppie!
Uśmiałam się prawie do łez. Polecam! 
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/dav-pilkey-kapitan-majtas-przerazajacy.html

Dav Pilkey "Kapitan Majtas. Inwazja Nieprawdopodobnie Nikczemnych Kucharek z Kosmosu" [KAPITAN MAJTAS #3]

Autor: Dav Pilkey
Tytuł: Kapitan Majtas. Inwazja Nieprawdopodobnie Nikczemnych Kucharek z Kosmosu (i zaraz potem atak Równie Paskudnych i Makabrycznych Truposzów)
Cykl: Kapitan Majtas, tom 3
Liczba stron: 144
Wydawnictwo: Jaguar
 
"Inwazja Nieprawdopodobnie Nikczemnych Kucharek z Kosmosu" to trzecia część przygód wyjątkowego Kapitana Majtasa. Jak zawsze szybszy niż strzelająca gumka od majtek, silniejszy od bokserek, przeskakuje wieżowce, nie rozdzierając sobie gaci w kroku. Jednak tym razem jego przeciwnik również obdarzony jest pewną mocą. Nikczemne Kucharki są szybsze niż biegunka po stołówkowym obiedzie, mają też napęd grochówkowy... Kto zwycięży?
Niewinny żart z przepisem na kruche babeczki nie kończy się dobrze. Cały budynek zalewa fala ohydnej zielonej papki. W rezultacie George i Harold zostają wyrzuceni ze szkoły, a kucharki oznajmiają dyrektorowi, że mają już dość i odchodzą z pracy. Ich miejsce natychmiast zajmują nikczemni kosmici w przebraniu. Od razu wcielają w życie swój plan opanowania i zniszczenia planety. Na szczęście z odsieczą przybywa Kapitan Majtas (a jego z kolei znów muszą ratować nasi bohaterowie).
Jeśli zdążyliście już polubić Kapitana Majtasa, trzeci tom serii również przypadnie Wam do gustu. Kolejna dawka zwariowanych przygód George'a i Harolda z pewnością rozbawi Was niejeden raz i zapewni chwilę relaksu. Będzie też więcej scen skrajnej przemocy i ruchomych obrazków. Polecam!


Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar!

Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/dav-pilkey-kapitan-majtas-inwazja_6.html

Dav Pilkey "Kapitan Majtas. Inwazja Krwiożerczych Klozetów" [KAPITAN MAJTAS #2]

Autor: Dav Pilkey
Tytuł: Kapitan Majtas. 
Inwazja Krwiożerczych Klozetów
Cykl: Kapitan Majtas, tom 2
Liczba stron: 144
Wydawnictwo: Jaguar

 

Kapitan Majtas, superbohater w charakterystycznym stroju, znów wkracza do akcji. Gumki od majtek czekają w pogotowiu, a czerwona peleryna łopocze na wietrze. Jakie zadanie czeka go tym razem? Czy Majtasowa Moc okaże się wystarczająca i uda mu się ocalić świat?
W szkole George'a i Harolda zbliża się turniej wynalazców, a podekscytowani chłopcy nie mogą się go doczekać. Nagrodą dla zwycięzcy ma być pełnienie funkcji dyrektora przez jeden dzień, więc jest o co walczyć. Jednak pan Krupp, nauczony doświadczeniem z poprzedniego roku, kategorycznie zabrania im udziału. Zamknięci w pokoju cichej nauki, przyjaciele postanawiają w pełni wykorzystać ten czas i tworzą nowy komiks. Ale kserowanie go na urządzeniu zgłoszonym do konkursu nie jest dobrym pomysłem. Nasi bohaterowie nie przewidzieli bowiem jednego - co zrobią, gdy wszystkie postaci z tej historii ożyją i szkołę zaatakują krwiożercze klozety?
Podobnie jak w pierwszej części, tak i tutaj humoru zdecydowanie nam nie zabraknie. Kapitan Majtas znów będzie strzelał z majtek, a George i Harold spróbują go powstrzymać (oczywiście bezskutecznie). Źródłem kłopotów tym razem okaże się sprzęt o uroczej nazwie KOTEK 2000 - Kopiarka Oscylografometrycznych Trójwymiarowych Efektów Kryptowirtualnych. Przygotujcie się też na kolejne sceny skrajnej przemocy w ruchomych obrazkach. Ja przeczytałam już dziś swojego MAJTASA, przeczytajcie go i Wy ;)


Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Jaguar!

Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/08/dav-pilkey-kapitan-majtas-inwazja.html

Strzeżcie się Majtasowej Mocy! - Dav Pilkey "Przygody Kapitana Majtasa [KAPITAN MAJTAS #1]

Autor: Dav Pilkey
Tytuł: Przygody Kapitana Majtasa
Cykl: Kapitan Majtastom 1
Liczba stron: 128
Wydawnictwo: Jaguar


Kapitan Majtas to superbohater wszech czasów. Walczy "o prawdę, sprawiedliwość i wszystko, co jest z bawełny i nie kurczy się w praniu". Ściga złoczyńców i strzela do nich z gaci, ratując świat. Nie dajcie się zwieść jego niegroźnej aparycji - w swoich działaniach jest przecież całkiem skuteczny. Pamiętajcie, nigdy nie lekceważcie potęgi bielizny!

George i Harold to czwartoklasiści ze Szkoły Podstawowej im. Jerome'a Horwitza, dwa łobuziaki płatające figle zawsze i wszędzie, bez względu na okazję. W wolnych chwilach zajmują się też tworzeniem komiksów o wymyślonym przez siebie superbohaterze, Kapitanie Majtasie (zawsze ubranym jedynie w pelerynę i majtki). Kto mógł nalać orkiestrze szamponu do instrumentów? Napompować piłkę helem przed ważnym meczem? Nasypać cheerleaderkom pieprzu do pomponów? Nikt inny, tylko ci dwaj chłopcy! W końcu zostają przyłapani na gorącym uczynku przez dyrektora szkoły, znienawidzonego pana Kruppa. Z jakimi konsekwencjami przyjdzie im się zmierzyć?

Pierwsza część przygód Kapitana Majtasa to przezabawna opowieść, którą czyta się błyskawicznie. Połączenie książki z komiksem to w tym przypadku idealne rozwiązanie. Obecne na każdej stronie ilustracje świetnie współgrają z tekstem, tworząc ciekawą, wciągającą historię. Choć seria przeznaczona jest przede wszystkim dla dzieci, nic nie stoi na przeszkodzie, by sięgnął po nią również starszy czytelnik. Ta lekka i pełna humoru lektura z pewnością poprawi Wam nastrój. Ja nieźle się uśmiałam i mam ochotę na więcej. A Wy, dacie się skusić?


Za egzemplarz książki dziękuję serdecznie Wydawnictwu Jaguar!


Na początku był pomruk Wszechświata... - "Poszukiwaczka" Arwen Elys Dayton [POSZUKIWACZKA #1]

Autor: Arwen Elys Dayton
Tytuł: Poszukiwaczka
Cykl: Poszukiwaczka, tom 1
Liczba stron: 476
Wydawnictwo: Uroboros
 
Poszukiwacze to grupa wybrańców, która od wieków stara się naprawiać świat. Odpowiednio wyszkoleni i wyposażeni w magiczne artefakty, potrafią przenosić się w dowolne miejsce na ziemi i wpływać na bieg historii. Każdy ród Poszukiwaczy dysponuje jednym obiektem najcenniejszym ze wszystkich - athamenem pozwalającym manipulować splątanymi nićmi czasu i przestrzeni. Złoczyńcy, strzeżcie się!
Quin, John i Shinobu od dziecka pragnęli zostać Poszukiwaczami. Ich trwające już od lat szkolenie powoli dobiega końca. Przed nimi jeszcze tylko egzamin i ostateczny test, a gdy przejdą je pomyślnie, ich marzenie wreszcie się spełni. W obecności Sędziów złożą uroczystą przysięgę i rozpoczną pełne przygód życie. Nie wszystko przebiega jednak zgodnie z planem. John nie zostaje dopuszczony do udziału w ceremonii, co głęboko dotyka zarówno jego samego, jak i zakochaną w nim Quin. Oczarowana starymi legendami dziewczyna i jej kuzyn stają przed ostatnim zadaniem oddzielającym ich od upragnionej chwili. Gdy je wypełnią, odkryją przerażającą prawdę, ale wtedy nie będą mogli się już wycofać.
Zaintrygowana światem wykreowanym przez Dayton, z przyjemnością zagłębiłam się w lekturę, poznając stopniowo rządzące nim prawa. Wartka akcja i dość częste sceny walki sprawiły, że naprawdę wciągnęłam się w czytaną historię. Polubiłam Quin i Shinobu, a z czasem obdarzyłam sympatią również Małą Sędzię i Mistrza Tana. Z kolei John wyjątkowo mnie irytował, coraz bardziej za każdym razem, gdy tylko się pojawił. Czekałam niecierpliwie aż Quin wreszcie da sobie z nim spokój albo chłopak się opamięta. Gorsze zdanie miałam chyba tylko o Briacu i Średnim Sędzi, ale skoro przed nami jeszcze 2 tomy, sprawa nie jest jeszcze przesądzona.
"Poszukiwaczka" to całkiem obiecujący początek trylogii. Znajdziemy w niej dużo tajemnic, odkrywanie własnej tożsamości, poszukiwanie właściwej drogi życiowej, nietypową broń i magiczne artefakty. Dostaniemy też sporą dawkę brutalności i okrucieństwa. Przyjaźń i pierwsze nastoletnie miłości będą walczyły o przetrwanie wśród żądzy władzy, pragnienia zemsty i konieczności posłuszeństwa wobec bezdusznych potworów. Jeśli lubicie fantastykę, a drastyczne opisy Wam niestraszne, polecam!
 
Tom drugi - "Podróżniczka" - już 17 sierpnia!
 
Za egzemplarz recenzencki bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Uroboros :)
 
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/07/na-poczatku-by-pomruk-wszechswiata.html

Dziewczyna z atakami paniki uwięziona w bibliotece - "Blisko ciebie" Kasie West

Autor: Kasie West
Tytuł: Blisko ciebie
Liczba stron: 392
Wydawnictwo: Feeria Young
 
Planowanie wszystkiego z wyprzedzeniem pomaga Autumn ograniczyć stres. Miewa stany lękowe, a przewidywalność zapewnia jej poczucie bezpieczeństwa. Gdy ogarnia ją strach lub czuje się zagrożona, zaczyna brakować jej tchu, wpada w panikę. Ciało i umysł przestają współpracować i nawet jeśli w głębi serca wie, że tak naprawdę nic jej nie grozi, nie potrafi zapanować nad swoimi reakcjami.
Grupa zaprzyjaźnionych licealistów wybiera się wspólnie na ognisko i do chatki w górach, gdzie mają spędzić weekend. Przedtem spotykają się w bibliotece, by odrobić lekcje. Tuż przed zamknięciem, gdy zbierają się do wyjazdu, Autumn stwierdza, że musi pilnie skorzystać z toalety. Kiedy wraca, po jej paczce nie ma ani śladu, a drzwi wyjściowych nie da się otworzyć. Są już zamknięte, tak jak wszystkie okna w budynku. Jest uwięziona, a pracownicy placówki pojawią się dopiero za 3 dni. Nastolatka swoje rzeczy zostawiła w bagażniku samochodu, nie ma więc przy sobie telefonu, ciepłych ubrań, zapasów jedzenia... ani leków. Dlaczego przyjaciele po nią nie wracają? Czy rodzice zaczną jej szukać, gdy nie zadzwoni do domu? Okazuje się, że dziewczyna nie jest jednak zupełnie sama. W bibliotece został również Dax - samotnik o bardzo złej reputacji.
 
"Blisko ciebie" to książka skierowana do młodzieży, jednak obok wątku miłosnego zostało tutaj poruszonych parę innych, wartych uwagi tematów. Kasie West ukazała w swojej powieści nie tylko rodzące się niespodziewanie uczucie i towarzyszące mu dylematy, ale również problemy nastolatki mającej stany lękowe czy chłopaka mocno skrzywdzonego przez osoby mu najbliższe. Ogromnie samotny, trzyma się na uboczu, starając się ze wszystkich sił nie przywiązywać się do nikogo. Odrzucenie, zwłaszcza przez rodzica, to trauma mająca daleko idące konsekwencje. Izolacja i tłumienie emocji sprawiają, że taki człowiek staje się coraz bardziej wyobcowany. Widzimy także, jak wielkie zniszczenia niesie za sobą uzależnienie od narkotyków. Książka skłania do refleksji i przypomina, że każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje życie. Dlatego w obliczu trudnych wyborów, powinniśmy najpierw uświadomić sobie, czego tak naprawdę pragniemy, co nas uszczęśliwi. A gdy już się tego dowiemy, musimy o to walczyć mimo przeciwności.
Muszę przyznać, że bohaterowie powieści trochę mnie rozczarowali. Chętnie dowiedziałabym się o nich czegoś więcej, ale autorka nie daje czytelnikowi takiej szansy. O ile Autumn i Daxa możemy poznać całkiem dobrze, o tyle pozostałe postaci wyszły schematycznie i płasko. Jeff jest duszą towarzystwa. W zasadzie wiemy tyle, że ma poczucie humoru i wszyscy go lubią. Dallin to jego najbliższy przyjaciel, sportowiec i imprezowicz. Lisa z kolei to najlepsza przyjaciółka Autumn, która ciągle wysłuchuje jej zwierzeń i zawsze we wszystkim wspiera. Nawet brat nastolatki, Owen, jest ledwie obecny na kartach książki. Ma jednak ważną rolę do spełnienia - wygłasza pewną mądrą radę. Jedną. I pewnie był to jedyny powód wprowadzenia tej postaci. 
 
Wyjaśnienia znajomych bohaterki wypadły mało przekonująco. Dotarli na miejsce i nikt nie zauważył, że nie ma jej z nimi. Może i 14 osób to zbyt wielki tłum w takiej sytuacji, ale żeby nie połapała się ani jej najlepsza przyjaciółka, ani chłopak, który ciągle się koło niej kręci i podobno świata poza nią nie widzi? Dla mnie to bardzo naciągane...
Chociaż powieść "Blisko ciebie" ma pewne niedociągnięcia - i to zarówno jeśli chodzi o fabułę, jak i stronę techniczną (interpunkcja pozostawia niestety wiele do życzenia) - całkiem miło spędziłam przy niej czas. Mimo wszystko okazała się lekturą przyjemną, zabawną i wciągającą. Jeśli zatem lubicie takie lekkie młodzieżówki, może przypaść Wam do gustu.
 
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję księgarni Dadada.pl :)
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/07/dziewczyna-z-atakami-paniki-uwieziona-w.html

Magowie, smoki i kapłani-krwiopijcy w "Zaklinaczu Ognia" Cindy Williams Chimy [STARCIE KRÓLESTW #1]

Autor: Cinda Williams Chima
Tytuł: Zaklinacz Ognia
Cykl: Starcie Królestw, tom 1
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Moondrive
Premiera: 17.08.2017

"Zaklinacz Ognia", część Boxa Ognistego Moondrive, intrygował mnie od chwili, gdy natknęłam się na zapowiedź tej książki. Kolejna seria z gatunku fantasy, z magami, smokami, do tego konflikt pomiędzy królestwami, spiski i dziewczyna z tajemniczym znamieniem - brzmiało wprost idealnie, jak coś, co po prostu musi mi się spodobać. Czy tak rzeczywiście było?
Ash, a właściwie Adrian sul'Han, to książę Fellsmarchu, ale jego życie wcale nie jest usłane różami. Konflikt z Ardenem sprawia, że żaden z członków rodziny królewskiej nie może czuć się bezpiecznie. Starsza siostra Asha i następczyni tronu, Hana, niedawno zginęła i chłopak bardzo przeżywa jej śmierć. Kto teraz znajdzie się na celowniku wroga? Czy książę zdoła ochronić matkę i młodszą siostrę? Swoje magiczne zdolności pragnął wykorzystać, by zostać uzdrowicielem, lecz gdy jego ojciec wpada w zasadzkę i zostaje zamordowany, plany chłopaka ulegają zmianie...
 
Jenna Bandelow ma na karku magiczne znamię, ale nie jest obdarzona mocą. Wie tylko tyle, że przez nie zostanie schwytana i zginie. Skąd się wzięło i co oznacza? Dziewczyna, jak większość mieszkańców Delphi, zaczyna przymusową pracę w kopalni. Zaprzyjaźnia się z małą Maggi i Rileyem. Stara się wieść normalne życie, przynajmniej na tyle, na ile to możliwe, jednak los ma wobec niej zupełnie inne plany. Wizyta znienawidzonego króla Gerarda popchnie ją na zupełnie inną ścieżkę. A z obranej przez nią drogi odwrotu nie będzie.
Pełen magii świat wykreowany przez autorkę bardzo mi się spodobał, choć z początku czułam się trochę zagubiona wśród zupełnie obcych mi dotąd określeń. Na szczęście ciekawa fabuła szybko mi to zrekompensowała. Spiski, intrygi, podejmowane wciąż na nowo próby zamachów, okrutny król, królowa wiedźma, magowie, uzdrowiciele, smoki, kapłani pijący krew swoich ofiar - nie sposób się nudzić. Zwłaszcza gdy nie każdy, kogo w międzyczasie spotykamy, jest tym, za kogo się podaje. W zasadzie tajemniczych postaci w powieści nie brakuje. Najmocniej zaintrygowała mnie Jenna, która właściwie nic o sobie nie wie. Nie zna biologicznych rodziców, nie ma pojęcia, skąd pochodzi i co oznacza jej znamię. Równie interesujący okazali się Lila i Destin. Mam wielką nadzieję, że kolejny tom pozwoli dowiedzieć się o nich czegoś więcej. Czekam też z zapartym tchem na jakieś odpowiedzi odnośnie Strangwarda. Mam przeczucie, że ten człowiek-zagadka jeszcze nieraz mnie zaskoczy.
 
Co nie przypadło mi do gustu? Wątek miłosny. Wydawał mi się totalnie nie na miejscu, jakby autorka wcisnęła go tam na siłę, byle tylko jakiś był. Może to i miłość od pierwszego wejrzenia, pojawiająca się w wyjątkowo niesprzyjających okolicznościach i w ogóle, ale... Nie. Nie przemawia to do mnie. Dobrze chociaż, że dziewczyna nie rzucała się na tego kolesia w lochach, przykuta łańcuchami do ściany, bo tego już bym nie przetrawiła, ale w sumie było niewiele lepiej. Co jeszcze? Takie wrzucanie czytelnika od razu na głęboką wodę uważam za ryzykowne. Albo uzbroi się w cierpliwość z nadzieją, że w miarę czytania zrozumie, o co chodzi i połapie się w nowych terminach, albo od razu się znudzi i rzuci książkę w kąt. Więc dobrze by było nie musieć się wszystkiego domyślać od samego początku.
Sięgając po "Zaklinacza Ognia", wkroczyłam do świata pełnego magii, ale zniewolonego przez okrutnego władcę, który w realizacji swoich planów nie cofa się przed niczym. Chce zagarnąć wszystkie pozostałe królestwa i zrobi to za wszelką cenę. Poznałam uzdrowiciela, gotowego zaryzykować wszystko, by ocalić własną rodzinę, zbuntowanych Patriotów, dzieci zmuszone do pracy w kopalniach, żądnych krwi kapłanów, tajemniczą przemytniczkę, zagubioną dziewczynę, która nie ma pojęcia, jak bardzo jest wyjątkowa... Dałam się wciągnąć ciekawej opowieści pełnej zagadek i niespodziewanych zdarzeń. I chociaż wątkowi miłosnemu w tym przypadku mówię stanowcze nie, całość wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Będę wyczekiwać kolejnych tomów serii :)
Jeśli czujecie, że to również Wasze klimaty - polecam.
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/07/magowie-smoki-i-kapani-krwiopijcy-w.html

W pogoni za niezależną buntowniczką - "Miłość i aspiryna" Małgorzaty J. Kursy


Autor: Małgorzata J. Kursa
Tytuł: 
Miłość i aspiryna
Liczba stron: 528
Wydawnictwo: Lucky

Człowiek to istota przedziwna. Nawet ten wyjątkowo spostrzegawczy w stosunku do otoczenia bywa tak ślepy, że nie dostrzega tego, co ma tuż pod nosem. Jeśli do tego dodamy wybuchowy temperament, buntowniczą naturę i nieustanną chęć udowadniania swojej niezależności, sytuacja jeszcze mocniej się komplikuje. Jak zdobyć serce takiej osóbki? Gdyby tylko istniała taka "miłosna aspiryna", którą można by było jej podać...
 
Marta to drobna, lecz bardzo żywiołowa dziewczyna. Dobra, troskliwa, gotowa zawsze nieść pomoc, a jednocześnie przewrażliwiona na punkcie swojego wzrostu i ogromnie wojownicza. Szalone pomysły, które natychmiast wprowadza w życie, nie pozwalają nudzić się w jej towarzystwie. 25-latka próbuje otrząsnąć się po kolejnym zawodzie miłosnym, gdy niespodziewanie z Kanady wraca jej przyjaciel z dzieciństwa, Michał. Zamyślona, omal nie wpada mu pod koła samochodu. Choć wciąż uważa, że w liceum zdradził ich przyjaźń, prowadzając się z wyjątkowo wredną koleżanką, z chęcią przystaje na propozycję odnowy ich relacji. Chłopak już od lat darzy ją uczuciem i wszyscy wokół o tym wiedzą, jedynie Marta wciąż nie zdaje sobie z tego sprawy. Zdeterminowany Michał postanawia wreszcie zawalczyć o jej miłość. Czy zdoła skraść serce upartej dziewczynie?
Małgorzata Kursa znów oczarowała mnie ciepłą, zabawną powieścią. Wykreowała szereg zapadających w pamięć, przesympatycznych bohaterów. Choć Marta chwilami irytowała mnie swoimi nagłymi wybuchami, jej wrażliwość, humor, dobre serce i cięty język sprawiły, że z chęcią bym się z nią zaprzyjaźniła. Michał... w zasadzie był idealny, więc kibicowałam mu z całego serca. Podziwiałam silną Weronikę, Radek ciągle intrygował, Ewunia sypała dobrymi radami jak z rękawa, bardzo wyrazistymi postaciami okazały się również Dorota i Julia. Choć akcja toczyła się raczej spokojnie, wciągnęła mnie bardzo. Nie mogłam się od tej książki oderwać i nie żałuję ani jednej spędzonej na jej lekturze chwili. Bawi, wzrusza, daje nadzieję i przypomina, że czasem to, czego szukamy, jest tuż obok, na wyciągnięcie ręki. Polecam!

 

Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/06/w-pogoni-za-niezalezna-buntowniczka.html

[PRZEDPREMIEROWO] "Bilet do szczęścia" Beaty Majewskiej

Autor: Beata Majewska
Tytuł: Bilet do szczęścia
Liczba stron: 288
Wydawnictwo: Książnica
Premiera: 05.07.2017

 

Pierwsza część historii Łucji i Hugona okazała się lekturą lekką i przyjemną, którą przeczytałam jednym tchem. Teraz bohaterowie "Konkursu na żonę" powracają z nową porcją wzruszeń, humoru, ale i problemów... Jak sobie z nimi poradzą? Czy uda im się przezwyciężyć trudności, przebaczyć i zaufać sobie na nowo?
Sytuacja między Hugonem a Łucją jest wyjątkowo napięta, ale po tym, co się wydarzyło, trudno się dziwić. Mieszkają wprawdzie razem, lecz ciągle się mijają, żyją obok siebie. Rzadko rozmawiają, a dzielący ich dystans wciąż się zwiększa. Utrzymywanie pozorów szczęśliwej rodziny ciąży im coraz bardziej, a najbliżsi zaczynają dostrzegać, że coś jest nie tak. Hugo bardzo się stara, zdeterminowany, by odzyskać miłość ukochanej, ale to może nie wystarczyć... Po tym, jak ją potraktował, dziewczyna ma poważne wątpliwości, czy kiedykolwiek zdoła mu jeszcze zaufać.
Po lekkim i zabawnym "Konkursie na żonę" przyszedł czas na coś poważniejszego. Bohaterowie stają przed trudnymi wyborami, a ten, czy dać ukochanej osobie drugą szansę, jest tylko jednym z nich. Troska o najbliższych często sprawia, że nie potrafimy biernie stać z boku, przyglądając się jedynie efektom ich poczynań. Ale czy to wystarczające usprawiedliwienie do wtrącania się w ich prywatne sprawy? Czy na pewno, starając się pomóc, nieświadomie nie pogarszamy sprawy? Czy dochowanie tajemnicy to zawsze właściwy wybór? A może przez zatajanie pewnych informacji ranimy kogoś zamiast go chronić? Jak wiele można wybaczyć, gdzie przebiega granica, po której przekroczeniu nic nie da się już zrobić?
Obie powieści Beaty Majewskiej ("Konkurs na żonę" i "Bilet do szczęścia") tworzą poruszającą, słodko-gorzką opowieść o miłości zdolnej przezwyciężyć wszelkie trudności, ale nie tylko! To także pouczająca historia o zaufaniu, które tak łatwo utracić, a jego odzyskanie jest niesłychanie trudne, czasem wręcz niemożliwe. O nadziei - ostatniej desce ratunku, jakiej chwyta się człowiek i trzyma ze wszystkich sił, by nie poddać się rozpaczy. O przebaczeniu, do którego trzeba dojrzeć, wyrzutach sumienia i próbach odkupienia win. Choć nad bohaterami zebrały się ciemne chmury, autorka pokazała, że nigdy nie jest za późno, by zmienić się na lepsze. Po burzy zawsze w końcu wychodzi słońce, a jeśli będziemy wystarczająco zdeterminowani i cierpliwi, doczekamy tej pięknej chwili. Może nawet los postanowi ofiarować nam bilet do prawdziwego szczęścia :)
Polecam!
Jeśli czytaliście "Konkurs na żonę", koniecznie sięgnijcie również po kontynuację, a jeśli nie... nadrabiajcie zaległości ;)
 

Za egzemplarz książki bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Książnica! <3

Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/06/przedpremierowo-bilet-do-szczescia.html

[BOOK TOUR] "Szeptucha" Katarzyny Bereniki Miszczuk

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tytuł: Szeptucha
Cykl: Kwiat paproci, tom 1
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: W.A.B.
 
 
 
 
 
 
Organizatorka akcji:
Rosa Czyta
 
 
 
 
 
 
 
 
Jak wyglądałoby teraz życie w naszym kraju, gdyby historia przybrała inny obrót i Mieszko jednak nie przyjął chrztu? Oddawalibyśmy cześć Świętowitowi, Welesowi, Swarożycowi, bogini Mokosz... Mimo rozwoju i postępu technologicznego wciąż pozostałaby żywa wiara w wąpierze, strzygi, rusałki, utopce, płanetników, ubożęta i inne nadprzyrodzone istoty, a zawody takie jak szeptucha czy żerca nadal by istniały. Katarzyna Berenika Miszczuk oferuje podróż do alternatywnej wersji Polski XXI wieku - ja dałam się skusić, a Wy?
Gosia właśnie skończyła studia medyczne. Zanim ostatecznie wkroczy w dorosłe życie i podejmie pierwszą pracę, musi jeszcze odbyć roczny staż u szeptuchy. Dziewczynie jest to bardzo nie w smak, w końcu nie po to pilnie się uczyła przez ostatnie lata, by trafić do jakiejś zapadłej wsi, gdzie będzie zbierać ziółka i udawać, że wierzy w bogów i śmieszne zabobony. Gdy matka umawia ją na praktyki w Bielinach, swojej rodzinnej miejscowości, nie ma jednak wyboru. Jakoś to przetrwa, a potem wreszcie zostanie prawdziwym lekarzem. Gdy wszystko wydaje się iść nie tak, spotyka wyjątkowo przystojnego mężczyznę, który podwozi ją do domu szeptuchy. Mieszko przygotowuje się do zawodu kapłana u miejscowego żercy. Może pobyt na wsi, wbrew pozorom, wcale nie okaże się taki zły? Gosię czeka jednak sporo niespodzianek i niezwykle trudny wybór. To, komu zaufa, zadecyduje o jej życiu... lub śmierci.
Długo zwlekałam z lekturą "Szeptuchy", przekonana, że to nie jest książka dla mnie. Tymczasem powieść niesamowicie mnie wciągnęła. Słowiańscy bogowie i wierzenia ludowe, które tak długo trzymały mnie z dala, okazały się jej największą zaletą. Tworzyły unikalną, mityczną atmosferę pełną magii, tajemnic i niebezpieczeństw. Główna bohaterka - panicznie bojąca się kleszczy hipochondryczka marząca o znalezieniu sobie faceta - była źródłem wielu zabawnych sytuacji. Wielkie wrażenie wywarła na mnie również jej mentorka, Jaga, z miejsca zaskarbiając sobie moją sympatię. Ta niesamowita lektura zupełnie mnie pochłonęła - aż żałuję, że nie sięgnęłam po nią wcześniej.  Teraz, kiedy już przeszłam na dobrą stronę mocy, czas nadrobić zaległości i przeczytać kolejne tomy tego cyklu (mam wielką nadzieję, że równie dobre)! 
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/06/book-tour-szeptucha-katarzyny-bereniki.html

Nieustraszona zabójczyni z Zakonu Cieni - "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" Anety Jadowskiej [Seria Nikity #1]

Autor: Aneta Jadowska
Tytuł: Dziewczyna z Dzielnicy Cudów
Cykl: Seria Nikity, tom 1
Liczba stron: 420
Wydawnictwo: SQN Imaginatio
 
W alternatywnej Warszawie niełatwo jest przeżyć. Zwłaszcza gdy w każdej chwili można natknąć się na jakieś groźne stworzenie. Wilki, wilkołaki, wampiry, wąpierze, duchy i ludzie o przeróżnych zdolnościach magicznych to nie najbezpieczniejsze towarzystwo. Zresztą skoki napięcia w liniach magicznych każdego potrafią zmienić w krwiożerczą bestię ogarniętą żądzą mordu.
Nikita należy do Zakonu Cieni. Zabija na zlecenie i jest w tym naprawdę dobra. W końcu do tego od dziecka szkoliła ją matka, stojąca na czele całej organizacji. Pracuje sama, zaledwie garstka ludzi cieszy się jej zaufaniem. Czy to się zmieni wraz z przydzieleniem nowego partnera? A może czeka go taki sam los jak poprzedników i jego dni są już policzone? Kim tak naprawdę jest Robin i kogo Matka Przełożona chce się go pozbyć?
"Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" okazała się dla mnie sporym zaskoczeniem. Zaczynając lekturę, pomyślałam sobie "nie, tym razem źle trafiłam, to mi się nie spodoba". Tymczasem kolejne rozdziały wciągały mnie coraz bardziej i nim się spostrzegłam, dotarłam do końca książki, niezmiernie ciekawa, jak potoczą się dalsze losy głównej bohaterki. Wszechobecna brutalność i język adekwatny do profesji Nikity początkowo nie przypadły mi do gustu, ale wkrótce zdołałam wczuć się w klimat opowieści, rozumiejąc, iż stanowią jej nieodłączny element. Ta nieustraszona kobieta, która musi mierzyć się nie tylko z przerażającymi stworami, ale nawet z własnymi rodzicami, zdecydowanie zdobyła moją sympatię, a jej cięty język i poczucie humoru zapewniły mi naprawdę dobrą rozrywkę.
Aneta Jadowska wykreowała w swojej powieści świat godny uwagi. Alternatywna wersja Warszawy, podzielona Wisłą na Warsa i Sawę, a w ich obrębie dzielnice, z których każda ma swoje cechy charakterystyczne, zrobiła na mnie duże wrażenie. To świat, gdzie magia jest nie tylko narzędziem w rękach obdarzonych nią ludzi, ale przede wszystkim odrębną, żywą siłą, myślącą i realizującą swój własny plan. Autorka zaludniła go nietuzinkowymi bohaterami i zapewniła im tyle doświadczeń, by zagwarantować ciekawą, wartką akcję. Jeśli macie więc ochotę na fantastykę w mniej baśniowej, brutalniejszej wersji - polecam. Ja na pewno sięgnę po kolejny tom tej serii.
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/06/nieustraszona-zabojczyni-z-zakonu-cieni.html

[PREMIEROWO] "Miłość, która przełamała świat" Emily Henry

 Autor: Emily Henry
Tytuł: Miłość, która przełamała świat
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: YA!
Premiera: 14.06.2017
 
Nastolatkę o indiańskich korzeniach odwiedzają nocą Inni. Najczęściej widzi pomarszczoną staruszkę, która pojawia się u niej w pokoju, siada w fotelu bujanym i snuje opowieści o początku świata. Twierdzi, że każda z nich ma znaczenie i kryje w sobie ważną prawdę. Ale czy dziewczyna zdoła odkryć ją na czas? Kim tak naprawdę jest kobieta nazywana przez nią Babcią - Bogiem, aniołem, duchem... czy może jeszcze czymś innym?
Po traumie z dzieciństwa Natalie przez lata doświadczała halucynacji. Gdy w końcu ustały, wydawało się, że terapia EMDR przyniosła rezultaty. Dziewczyna lada moment kończy liceum, a po wakacjach ma wyjechać na Uniwersytet Browna. Tymczasem zaczynają się dziać dziwne rzeczy - stojąc na boisku pełnym ludzi, Natalie czuje szarpnięcie i nagle wszyscy znikają, na murawie pojawia się za to samotny chłopak, którego nigdy wcześniej nie widziała. Babcia znów ją odwiedza, mówiąc "masz tylko trzy miesiące, aby go uratować". Kogo ma ocalić nastolatka i w jaki sposób może tego dokonać? Skąd biorą się jej halucynacje i czy na pewno są właśnie tym, czy się wydają?
Natalie to zdecydowanie wyjątkowa osóbka, nie tylko ze względu na to, co ją spotyka. Adoptowana, gdy miała zaledwie 11 dni, bardzo starała się wtopić w otoczenie. Taniec w zespole czy związek z popularnym i ogólnie lubianym futbolistą pomagały jej tłumić dojmujące poczucie inności. W momencie, gdy Babcia znika z jej życia, coś się jednak zmienia. Próbując na nowo odnaleźć swoje miejsce, dziewczyna odchodzi z grupy i zrywa z chłopakiem, choć wciąż jej na nim zależy. Stara się odkryć, kim tak naprawdę jest i czego pragnie. Nie będzie to łatwe, gdy halucynacje powracają, a wraz z nimi pojawia się tajemniczy Beau...
Emily Henry oczarowała mnie tą wyjątkową opowieścią o poszukiwaniu własnej tożsamości, o przyjaźni i poświęceniu, ale przede wszystkim o uczuciu tak silnym, że potrafi zmienić świat. Dzięki oryginalnej fabule i ciekawym bohaterom przygoda z tą książką okazała się dla mnie naprawdę udana. Historia Natalie nie tylko zaintrygowała mnie i wciągnęła już od pierwszych stron, ale również zapewniła sporo wzruszeń i humoru. Opowieści snute przez Babcię dodawały jej tajemniczości i tworzyły niemal baśniową aurę. Ta ciepła i skłaniająca do refleksji, a jednocześnie lekka i przyjemna, książka zdecydowanie mnie urzekła. Z pewnością sięgnę również po następne powieści tej autorki, a tymczasem polecam Wam gorąco "Miłość, która przełamała świat" - naprawdę warto!
 
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu YA!
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/06/premierowo-miosc-ktora-przeamaa-swiat.html

Teraz czytam

Clovis LaFay Magiczne akta Scotland Yardu
Anna Maria Lange
Pani Furia
Grażyna Plebanek