[BOOK TOUR] "Za żadne skarby" Very Falski

 
 
Ostatnio coraz bardziej przekonuję się do książek polskich autorów. Tym razem moje serce skradło "Za żadne skarby" Very Falski. Tę niesamowitą powieść miałam szansę przeczytać dzięki akcji Book Tour organizowanej przez autorkę bloga Miłość do czytania, za co jej bardzo gorąco dziękuję! :)
 
 
Główną bohaterkę, Ewę Ochnik, poznajemy w niezwykle trudnym dla niej momencie. Wydaje się, że świetnie sobie w życiu radzi - udało jej się wyrwać z małej miejscowości na Mazurach, mieszka w Olsztynie ze swoim chłopakiem, z którym dobrze się dogaduje, robi doktorat z mikrobiologii, a przed nią ogromne szanse na staż w samym Paryżu! Jedna wiadomość sprawia jednak, że cały ten uporządkowany świat się rozpada. Kompletnie rozbita po informacji o nagłej śmierci matki i rozczarowana brakiem jakiegokolwiek wsparcia ze strony ukochanego, jedzie do Wężówki na pogrzeb. Ale to dopiero początek. Stanie przed ciężkim dylematem - wrócić do Olsztyna i kontynuować karierę naukową czy zostać na wsi, by pomóc rodzinie... Ojciec alkoholik i trójka młodszego rodzeństwa niczego jej nie ułatwiają. Chory brat potrzebuje drogiego leczenia, koszty są wręcz kosmiczne. Do tego o mało nie rozjeżdża jej mieszkający od pewnego czasu w sąsiedztwie milioner. Szaleńczo przystojny Aleksander Kropiwnicki, który wszystko w jej życiu zmieni (ale niezupełnie tak, jak się spodziewacie).
 

Ewa od razu zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Kobieta, która osiągnęła tak wiele wyłącznie swoją ciężką pracą to wzór godny naśladowania. Nie jest jednak idealna - i bardzo dobrze! Dzięki temu łatwiej ją polubić - perfekcyjni ludzie (a raczej ci, którzy tacy się wydają) działają na nerwy (nie wiem, czy Wam też, ale mi bardzo przeszkadza taka poza). Ma swoje wady i kompleksy, brakuje jej wiary w siebie. Chociaż wraz z rozwojem wydarzeń ona również się zmienia, rozkwita, pokonuje własne słabości i znajduje w sobie siłę, by walczyć o to, co dla niej ważne. 

Jej przeciwieństwem jest Patrycja, dziewczyna Aleksandra - typ, którego nigdy nie darzyłam sympatią i wątpię, żeby to się kiedyś zmieniło. Taka pusta lala, do tego złośliwa i mająca o sobie zdecydowanie zbyt wysokie mniemanie. 

Aleks z kolei jest jak książę z bajki. Przystojny, bogaty, o ujmującym sposobie bycia. I ratuje damy z opresji - wprawdzie nie przybywa z pomocą na białym koniu, ale za to koni pod maską jego range rovera z pewnością nie brakuje. Z czasem na jego wizerunku pojawiają się coraz głębsze rysy... ale o tym może przekonacie się już sami :)

Kogo jeszcze polubiłam? Oczywiście Sylwię, najlepszą przyjaciółkę Ewy. Odważną, silną, lojalną, zawsze gotową do pomocy - kto by nie chciał mieć kogoś takiego po swojej stronie? I jeszcze Marysię (Manię), siostrę naszej bohaterki - bez niej powieść straciłaby na uroku.


Powieść Very Falski była dla mnie niezapomnianą przygodą. To skomplikowana, wielowątkowa historia nie tylko o miłości, ale również (a może przede wszystkim) o trudnych relacjach rodzinnych, ważnych życiowych wyborach, poszukiwaniu szczęścia, przeżywaniu żałoby i znaczeniu przyjaźni. Mamy tu nawet wątek gangsterski! Lektura funduje nam szeroką gamę emocji - możemy śmiało śmiać się i płakać oraz wydawać okrzyki zdumienia. A zakończenie... zaskoczyło mnie całkowicie i pozostawiło z głębokim przekonaniem, że było warto, bo za żadne skarby nie chciałabym przegapić takiej książki ;)

Organizatorka akcji: Miłość do czytania
 
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2016/10/book-tour-za-zadne-skarby-very-falski.html