O "Ciapku, który został Generałem" - "Ciapek" Wandy Szymanowskiej

Czy marzyliście kiedykolwiek o posiadaniu psa? Macie dzieci, które zamęczają Was prośbami o czworonoga lub zastanawiacie się nad sprezentowaniem go komuś? Jeśli tak, "Ciapek" może być lekturą właśnie dla Was (i dla dzieci oczywiście też). Nawet jeśli nie zaliczacie się już do grona tych najmłodszych czytelników.
 
Tytułowy Ciapek to szarobury piesek, który siedzi samotnie w piwnicy. Oddzielony od matki, pilnującej domu i podwórka, tęskni za towarzystwem i marzy o tym, co przypadło w udziale jego bratu - zabawach z dziećmi, głaskaniu, przytulaniu, spacerach... Gdy trafia do pewnej dziewczynki jako prezent gwiazdkowy, sytuacja ulega zmianie... ale tylko na chwilę. Ona traktuje go jak nową zabawkę, a nie żywe stworzenie, i szybko traci nim zainteresowanie. Czy nieszczęśliwy Ciapek znajdzie w końcu dobrego pana?

To króciutka historia, ale mocno ściska za serce. Nie wyobrażam sobie przejścia obok niej obojętnie. Może dlatego, że jako dziecko często słyszałam wieczorami wycie tych biednych stworzeń potraktowanych w straszliwie nieludzki sposób... Bardzo zapadło mi to w pamięci. Sama mam teraz dwa "szczeniaczki" (te na zdjęciu, 7 i 18 miesięcy :)), którym niczego nie brakuje. Ale wracając do tematu... Z pewnością jest to książeczka, jaką warto przeczytać razem z dzieckiem. Ale nie tylko. Można potraktować ją jako swego rodzaju test - jeśli w kimś taka historia nie wywoła absolutnie żadnych emocji, to znaczy, że posiadanie psa nie jest dla niego. Chyba że ograniczy się do takiego pluszowego czy elektronicznego... Może w ten sposób innym nieszczęśliwym psiakom uda się trafić na odpowiednich ludzi i z Ciapków staną się kiedyś Generałami.

 
Za możliwość przeczytania ebooka dziękuję z całego serca Autorce!
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2016/11/o-ciapku-ktory-zosta-generaem-ciapek.html