"Sama się prosiła" Louise O'Neill

Autor: Louise O'Neill
Tytuł: Sama się prosiła
Liczba stron: 344
Wydawnictwo: Feeria Young


Jestem Emma O'Donovan. Jestem Emma O'Donovan. Jestem Emma O'Donovan - powtarza w myślach. Czuje jednak, że to nieprawda. Nie jest już Emmą. Nie jest Emmie. Przestała nią być. Stała się ciałem. Rzeczą. TĄ dziewczyną. Dziewczyną z Ballinatoom. Co takiego wydarzyło się tamtej feralnej nocy? Nie pamiętam. Nie pamiętam. Nie pamiętam...
Bohaterka powieści Louise O'Neill to nastolatka z małej irlandzkiej miejscowości Ballinatoom. W szkole wszyscy podziwiają jej urodę, a każdy chłopak chce z nią być. Ona doskonale zdaje sobie z tego sprawę i wykorzystuje ten fakt na każdym kroku. Po jednej z imprez sytuacja diametralnie się zmienia. Nikt nie chce siedzieć z nią w ławce. Nikt z nią nie rozmawia. Nikt nie odbiera telefonów i nie odpisuje na SMS-y. Wszyscy się od niej odwrócili. Emma nie wie, co się stało. Nie pamięta wydarzeń tamtej nocy. Ktoś porzucił ją pod drzwiami domu. Nieprzytomną, poparzoną, brudną i krwawiącą. A potem na Facebooku pojawiły się zdjęcia. Okropne zdjęcia, których nigdy w życiu nie zapomni.
Rzadko mi się to zdarza, ale Emma zdecydowanie nie przypadła mi do gustu. Już po kilku stronach wiedziałam, że tej postaci nie będę w stanie polubić. Zarozumiała, egocentryczna, skupiona wyłącznie na swoim wyglądzie i zaliczaniu kolejnych chłopaków (to nawet brzmi okropnie). Wszyscy ciągle powtarzają, jaka jest piękna i każdy szuka jej towarzystwa. Ma wprawdzie grupę przyjaciółek, ale z jej strony trudno tę relację nazywać przyjaźnią. Zachodziłam w głowę, dlaczego te dziewczyny się z nią jeszcze zadają, mimo że jest wobec nich taka wredna i złośliwa. W wyniku przeżytej traumy nastolatka się zmienia. Nie jest to jakaś wielka zmiana na lepsze, ale przynajmniej trochę łatwiej ją zrozumieć. Przeraża za to zachowanie jej rodziców. Gdzie ich bezwarunkowa miłość do własnego dziecka? Gdzie pomoc i wsparcie? Emma zniszczyła ich iluzję idealnej rodziny i coraz silniej odczuwa, że mają jej to za złe.
Pod przewrotnym tytułem "Sama się prosiła" kryje się historia niezwykle trudna i bolesna. Opowieść o dziewczynie okrutnie wykorzystanej przez osoby, które uważała za swoich przyjaciół. I jakby tego było mało, niemal wszyscy obrócili się przeciwko niej. Nawet rodzice. Każdy mówił, że sama sobie była winna i dostała to, na co zasłużyła. Chociaż wcześniej zachowywała się naprawdę okropnie, NIC, absolutnie nic nie usprawiedliwia tego, w jaki sposób została potraktowana. Co to za świat, w którym ofiara spotyka się z ostracyzmem i wciąż wmawia się jej, że winna jest ona sama, a społeczeństwo otwarcie wspiera sprawców gwałtu? Ta powieść jest tak prawdziwa i brutalna, że łamie serce. Zdecydowanie jednak warto po nią sięgnąć.
 
Za książkę dziękuję serdecznie księgarni Dadada.pl :)
Źródło materiału: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2017/03/sama-sie-prosia-louise-oneill.html